Najstarsza reprezentantka Francji przygotowuje się do swoich ostatnich Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Anais Bescond skończyła w tym roku 34 lata, jednak wciąż zamierza walczyć o najwyższe cele. – Czy nadal jestem w grze, odpowiedź brzmi: tak – mówiła w rozmowie z „Nordic Magazine”. 

Start sezonu zaplanowano za niespełna siedem tygodni. Przygotowania wchodzą więc w decydującą fazę. W przypadku Bescond przebiegają one zdecydowanie lepiej niż jej rodaka Emilien Jacquelin’a.

Jacquelin o przygotowaniach po kontuzji: Jestem trochę w tyle za innymi

Dwukrotna indywidualna brązowa medalistka z igrzysk w Pjongczangu zapewnia, że jest w dobrej dyspozycji przed zbliżającym się startem sezonu w szwedzkim Oestersund.

– Przygotowania, jak zwykle, poszły dobrze, mimo kilku drobnych przestojów (śmiech). Pod koniec sezonu złapałam Covid-19, to był szczególnie trudny czas. Bardzo mnie męczył, zaś powrót do zdrowia był trudny. Ogólnie rzecz biorąc, sprawy mają się coraz lepiej. Czuję się w pełni sił – mówiła Bescond.

Potwierdzeniem formy doświadczonej biathlonistki jest tytuł wicemistrzyni Francji w sprincie na nartorolkach. Zawodniczka nie ukrywa, że jest bardzo zadowolona z osiągniętego rezultatu.

– To wszystko, czego oczekuję od wyścigów przygotowawczych: zwrócenia uwagi na rzeczy, które wciąż wymagają poprawy i pracy. Te wyścigi dodały mi otuchy, ponieważ biegłam w tym samym tempie, co inne dziewczyny z drużyny Francji. Jeśli pytanie brzmi, czy nadal jestem w grze, odpowiedź brzmi: tak. To uspokaja – dodaje.

Źródło: nordicmag.info
Fot. Wikimedia/Steffen Prößdorf

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.