Reprezentacja Polski zajęła w piątek 10. miejsce w biegu sztafetowym pań. Jedną z najjaśniejszych postaci była Anna Mąka, która nie tylko bezbłędnie strzelała, ale i zyskała kilka pozycji. – Jestem bardzo zadowolona ze swojego dzisiejszego występu – mówiła po zawodach 29-latka.

Trzy miejsca wyżej

Anna Mąka na trasę ruszyła jako ostatnia zawodniczka. Zmianę przekazywała jej 23-letnia Natalia Tomaszewska, dla której piątkowy bieg był debiutem w sztafecie. 13. miejsce nie było najlepszym możliwym rezultatem, ale dawało nadzieję na awans. Warunkiem było dobre strzelanie Mąki.

Ta spełniła pokładane w niej nadzieje. Zawodniczka BKS Wojsko Polskie Kościelisko na strzelnicy była bezbłędna, dzięki czemu mogła walczyć o poprawę pozycji naszej reprezentacji.

– Jestem bardzo zadowolona ze swojego dzisiejszego występu. Wiem, że potrafię dobrze strzelać oraz dobrze pobiec i cieszę się, że zrobiłam to tak jak potrafię najlepiej – powiedziała Mąka.

Polka na swojej zmianie wyprzedziła sztafety Chin, USA i Finlandii, dzięki czemu na ostatnie okrążenie ruszała jako dziesiąta.

– Widziałam przed sobą Ukrainkę i Estonkę, ale niestety runda była zbyt krótka i szybka, żeby jeszcze spróbować je dogonić. Starałam się jednak jak najbardziej uciec dziewczynom, które były za mną – relacjonowała Mąka, zdaniem której miejsce pod koniec pierwszej dziesiątki nie jest szczytem możliwości polskiej drużyny.

Ambitne plany

Piątkowy rezultat to najlepszy wynik polskiej szafety kobiet w tym sezonie. W trzech poprzednich zawodach Polki były 18. (Oestersund), 17. (Hochfilzen) i 13. (Oberhof). Zdaniem Anny Mąki 10. lokata w Ruhpolding nie jest szczytem możliwości naszej kadry.

– Stać nas na to żebyśmy częściej zajmowały miejsca w czołowej szóstce. Wierzę w to, że potrafimy dużo więcej i wyczerpałyśmy już swój limit niepowodzeń. Na przyszłość naszej sztafety patrzę z nadzieją – dodała.

Za Mąką kolejny udany start sztafetowy. Nieco gorzej radzi sobie indywidualnie. W środowym sprincie z trzema karnymi rundami sklasyfikowana została pod koniec stawki.

– Czasami ciężko jest mi się skupić na zadaniu. Często na strzelnicy myślami jestem już na mecie. Myślę, że stąd wzięły się te trzy rundy, które kolejny raz utrudniły mi możliwość osiągnięcia fajnego wyniku w Pucharze Świata – zakończyła Mąka.

Źródło: inf. prasowa/oprac. własne
Fot. mat. prasowe PZBiath

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.