Ogromne emocje zafundowały nam biathlonistki w piątkowym sprincie na 7,5 km. Najlepsza, po raz pierwszy w karierze, okazała się Anna Magnusson. Tuż za nią, także z rekordem życiowym, znalazła się Linn Persson. Na najniższym stopniu podium stanęła Denise Herrmann-Wick. Polki bez punktów, ale za to aż trzy z nich zobaczymy w sobotnim biegu pościgowym!

Atut własnego obiektu nie pomógł Francuzkom

Piątkowy bieg sprinterski kobiet w Annecy przyniósł nam nie lada emocji. Tłumy kibiców zgromadziło się na trasie i dopingowało zawodniczki, co tylko podgrzało rywalizację. Francuzi liczyli mocno na swoją liderkę Pucharu Świata, Julię Simon. Tym razem najlepsza okazała się jednak inna reprezentantka Trójkolorowych, choć na podium finalnie nie stanęła. Ale po kolei.

Piątkowy sprint obfitował w wiele rekordów życiowych. I choć nieco zawiodły dziś takie zawodniczki jak Julia Simon czy Hanna Oeberg, które pudłowały dziś dwukrotnie, to emocje mieliśmy niemal do samego końca. Długo na prowadzeniu utrzymywała się jednak liderka klasyfikacji punktowej sprintu, Denise Herrmann-Wick. Niemka nie była jednak bezbłędna – jedno pudło w leżaku otwierało rywalkom furtkę do zwycięstwa.

Szwedki z życiowymi wynikami

Z takiego prezentu postanowiły dziś skorzystać Szwedki. Anna Magnusson strzelała w piątek na czysto, dokładając do tego bardzo dobry bieg. 27-latka wybiegła na prowadzeniu po drugim strzelaniu i do mety zwiększyła jeszcze przewagę nad Niemką. Magnusson pozostało jedynie obserwować to, co robi na trasie jej koleżanka z kadry, Linn Persson. Druga ze Szwedek miała najlepszy czas po pierwszym strzelaniu i nieco ponad 9 sekund przewagi nad Anną. Podczas strzelania w stójce Persson popełniła jednak błąd, który kosztował ją zwycięstwo.

Świętowanie dubletu trzeba było jednak odsunąć niemal do końca zawodów. Apetyt na podium miała bowiem reprezentantka gospodarzy, Sophie Chauveau. 23-latka, która w tym roku debiutuje w Pucharze Świata, spisywała się zdecydowanie najlepiej z całej francuskiej drużyny. Chauveau strzelała bezbłędnie, dzięki czemu po wybiegnięciu ze strzelnicy traciła do Magnusson nieco ponad 12 sekund, co dawało jej wówczas czwarte miejsce. Na kolejnych punktach pomiaru czasu Francuzka była już jednak druga, zmniejszając stratę do 10 sekund. Ostatni kilometr nie był już tak szybki w wykonaniu Chauveau. Do podium zabrakło ostatecznie niecałych pięciu sekund. Dla młodej Francuzki to najlepszy wynik w karierze, a na mecie stała się bohaterką nie tylko kibiców, ale także koleżanek z kadry.


Dla Anny Magnusson było to pierwsze w karierze zwycięstwo w Pucharze Świata. Do tej pory zawodniczka Trzech Koron najwyżej była na 7. miejscu. Taką lokatę uzyskała w sezonie 16/17 w Antholz oraz w tym roku na igrzyskach w Pekinie. Linn Persson natomiast po raz trzeci stanęła na podium Pucharu Świata. Wcześniej zawodniczka była 3. w ubiegłotygodniowym sprincie w Kontiolahti oraz w biegu masowym w Annecy w sezonie 19/20.

3 Polki w biegu pościgowym

Nasze zawodniczki wprawdzie nie zdobyły dziś punktów Pucharu Świata, ale w 75% uzyskały awans do sobotniego biegu pościgowego. Wszystkie zawodniczki strzelały dziś bardzo dobrze. Najlepiej poradziła sobie Natalia Sidorowicz. Nasza zawodniczka była dziś bezbłędna i po raz pierwszy w karierze awansowała do biegu na dochodzenie. 24-latka zajęła dziś 42. miejsce. Tuż za nią, z takim samym wynikiem strzeleckim, znalazła się Kamila Żuk.

Jedną karną rundę zanotowały natomiast Joanna Jakieła i Anna Mąka. Dla pierwszej taki wynik wystarczył na 49. miejsce, co dało jej prawo startu w sobotnim biegu. Niestety, Anna Mąka zajęła 62. miejsce i nie zobaczymy jej już na trasie w Annecy.

sprint-k-annecy

Fot. © P. Guilbaud / Biathlon Annecy – Le Grand-Bornand

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.