Reprezentacja Norwegii okazała się najlepsza w biegu sztafetowym rozegranym we włoskiej Anterselwie. Polki na półmetku rywalizacji plasowały się na drugim miejscu. Ostatecznie nie było tak dobrze i nasza sztafeta zakończyła zawody na 10. miejscu.

Dobre otwarcie

Na pierwszej zmianie mogliśmy oglądać Monikę Hojnisz-Staręgę. Polka od początku biegła wysoko, zajmując drugą pozycję. Dzisiejsze strzelanie, podobnie jak u panów, było utrudnione przez silny wiatr. Tylko cztery zawodniczki nie dobierały amunicji podczas pierwszej wizyty na strzelnicy. Monika robiła to dwukrotnie, przez co wybiegła na 13. pozycji. Nasza reprezentantka prezentowała się jednak bardzo dobrze biegowo, dzięki czemu awansowała na ósmą pozycję. Na prowadzeniu znajdowała się Szwecja przed Białorusią i Czechami.

Drugie strzelanie nie przyniosło większych zmian. Tym razem na nieznaczne prowadzenie wysunęły się Alimbekava i Brorsson. Na trzecim miejscu biegła Lisa Vittozzi. Monika Hojnisz-Staręga znów dobierała dwukrotnie i z 12. miejsca przesuwała się na wyższe lokaty. Do strefy zmian Polka wbiegła na 9. miejscu. Kolejną zawodniczką w naszej sztafecie była Kamila Żuk.

Kamila wygrywa z Wierer

Trzecie strzelanie najlepiej wykonała Leshchanka. Problemy na strzelnicy miała za to Szwedka Andersson. Zawodniczka strzelała długo i niecelnie, co zakończyło się karną rundą. Kłopotów nie uniknęła także Dorothea Wierer, która obroniła się przed dodatkowym biegiem. Fantastycznie strzelała za to Kamila Żuk. 5/5 pozwoliło jej wybiec ze strzelnicy na drugim miejscu.

Czwarte strzelanie nie poszło po myśli Leshchanki. Białorusinka zaliczyła karną rundę. Potknięcie to wykorzystała Reztsova, która wysunęła się na prowadzenie. Kamila dwukrotnie dobierała, przez co spadła na 5. miejsce. Strata nie była jednak duża. Na trasie Kamila wyprzedziła trzy zawodniczki i przyprowadziła naszą sztafetę na drugim miejscu. Na finiszu okazała się lepsza od Doroty Wierer. Swoją zmianę rozpoczęła Kinga Zbylut.

Zmiany jak w kalejdoskopie

Kazakevich dobierała raz i utrzymała prowadzenie po piątym strzelaniu. Kinga także dobierała raz i utrzymała drugą lokatę. Tuż za naszą zawodniczką biegła Włoszka Comola. Na czwartym miejscu znalazła się Francuzka Botet. Piąta biegła Marketa Davidowa.

Szóste strzelanie wywróciło klasyfikację do góry nogami. Prowadząca Rosjanka musiała biec aż trzy karne rundy. Najlepiej strzelała Comola i to ona wyszła na prowadzenie. Kinga Zbylut niestety także zaliczyła karną rundę, ale nie straciła kontaktu z czołówką. Jej strata wynosiła 26 sekund. Polka biegła na 7. miejscu.


Z kolei na czele stawki Comola została doścignięta przez Davidową i Lien. Zmianę na prowadzeniu zakończyły Norweżki, które do tej pory biegły poza TOP10. Na trasę ruszyła Tandrevold, która miała minimalną przewagę nad Charvatową i 9 sekund nad Sanfilippo. Na 8. miejscu polską sztafetę przyprowadziła Kinga Zbylut. Na ostatnią zmianę wyruszyła bohaterka piątkowego biegu indywidualnego, Anna Mąka.

Pech Charvatowej

Siódme strzelanie to pojedynek Norweżki i Czeszki. Obie zawodniczki strzelały celnie i w podobnym czasie. Status quo zosał więc utrzymany. Anna Mąka nie rozpoczęła najlepiej i musiała bronić się przed karną rundą. Na szczęście sztuka ta się jej udała, jednak poniesiona strata czasowa była już bardzo duża. Do czołówki traciliśmy już ponad minutę i szesnaście sekund.

Niestety, na trasie upadek zanotowała Charvatowa. Czeszka wypadła z trasy i straciła blisko 30 sekund. Co więcej, skutki upadku odczuwała jeszcze podczas strzelania. Charvatowa długo przygotowywała karabin. Mimo wszystko dobierała tylko dwa naboje, ale dało to tylko i aż 6. miejsce.

Tandrevold przypieczętowuje zwycięstwo

Ostatnie strzelanie to formalność dla Norwegii. Tandrevold dobierała raz i miała niemal 40 sekund przewagi nad drugą Bescond. Na medalową pozycję wróciła także Rosja za sprawą Nigmatuliny. Anna Mąka tym razem strzelała bezbłędnie i awansowała na 10. pozycję.


Norwegia bezpiecznie dobiegła do mety na pierwszym miejscu. Na trasie Nigmatulina uporała się z Bescond, która do końca broniła się przed Włoszką Sanfilippo. Piąte miejsce dla Stanów Zjednoczonych, a szóste dla Czech. Anna Mąka wbiegła na metę na 10. miejscu.

sztafeta-pan-antholz

Fot. flickr.com/Biathlon Antholz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.