Czwartkowy sprint kobiet w Antholz-Anterselwa na 7,5 kilometra zakończył się zwycięstwem reprezentantki gospodarzy. Dorothea Wierer była o niespełna 3 sekundy lepsza od Chloe Chevalier. Na podium znalazła się również Elvira Oeberg. Dobry wynik uzyskała również Kamila Żuk, która była 18.

Wierer ma patent na Antholz

Dorothea Wierer uwielbia trasę w Antholz-Anterselwa. Przez całą swoją karierę Włoszka wygrała aż cztery razy, a kolejne cztery starty to miejsca na podium. Żadna inna zawodniczka będąca na liście startowej sprintu nie mogła pochwalić się tak dobrą statystyką dotyczącą Antholz.

Specyficzny związek Wierer i trasy w jej ojczyźnie dał o sobie znać po raz kolejny, bowiem to właśnie 33-letnia Włoszka okazała się być najlepszą w czwartkowym sprincie. 3-krotna mistrzyni świata (nomen omen dwa z tych medali zdobyła w Antholz) miała 100% skuteczności na strzelnicy, co w połączeniu z dobrym biegiem dało jej kolejne zwycięstwo.

Jednak o sukces musiała drżeć do samego końca, bowiem startująca z numerem 60 Chloe Chevalier niemal do ostatnich metrów liczyła się w walce o zwycięstwo. Ostatecznie Francuzka przegrała o 2,8 sekundy, osiągając najlepszy rezultat w zawodach Pucharu Świata w karierze.

Na najniższym stopniu podium uplasowała się z kolei Elvira Oeberg, która z powodu choroby musiała zrezygnować ze startu w biegu masowym w Ruhpolding.

Ciekawie w czołówce

Dobry wynik 27-letniej Francuzki to nie jedyne zaskoczenie. Coraz lepiej radzi sobie Marte Olsbu Roeiseland, która do rywalizacji powróciła dopiero w tym roku. Norweżka, mimo jednego pudła, zajęła 4. miejsce i straciła do zwyciężczyni tylko 14,7 sekundy.

Niespełna cztery sekundy gorszy rezultat miała kolejna biathlonistka. A była nią Anamarija Lampic, która biegła aż dwie karne rundy, jednak nie przeszkodziło jej to w wyrównaniu najlepszego rezultatu w zawodach Pucharu Świata. W czołowej dziesiątce znalazło się również miejsce dla dwóch Niemek i trzech Francuzek.

Liderka klasyfikacji sprintów Denise Herrmann-Wick zajęła 6. miejsce, Janina Hettich-Walz strzelała bezbłędnie i była 7. Za nią znalazły się Caroline Colombo, Julia Simon i Lou Jeanmonnot.

Kamila Żuk ratuje honor Polski

W sprincie wystartowały cztery Polki, jednak tylko jedna z nich weźmie udział w biegu pościgowym. Kamila Żuk strzelała dziś bezbłędnie i dało jej to wysokie, 18. miejsce. Pozostałe nasze reprezentantki spisały się dużo poniżej oczekiwań. Najbliżej awansu do biegu na dochodzenie była Natalia Sidorowicz, która zajęła 63. lokatę. Do upragnionego 60. miejsca zabrakło jej 3 sekund. Dominika Bielecka była 70., zaś Joanna Jakieła 71.

C73B_v1

Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.