Oglądanie męskiego biathlonu w tym sezonie staje się nudne. Biegnie 100 zawodników, a i tak wygrywa Johannes Boe. Nie inaczej było w sobotnim biegu pościgowym. Norweg wygrał po raz jedenasty w obecnej kampanii. Za jego plecami przybiegli Sturla Holm Laegreid i Martin Ponsiluoma. Kilka punktów dorzucił Grzegorz Guzik, który ukończył zawody na 30. miejscu.

Teatr jednego aktora

Od początku zawodów było wiadomo, że tylko cud, a właściwie totalny kataklizm, sprawi, że bieg na dochodzenie wygra ktoś inny niż Johannes Boe. Norweg startował z przewagą 31 sekund nad drugim Martinem Ponsiluomą i konsekwentnie ją powiększał. Po pierwszym strzelaniu, które wykonał bezbłędnie, miał już 52 sekundy za sobą, również bezbłędnego, Sturlę Laegreid i ponad minutę, biegnącego karną rundę, Szweda.

Drugie strzelanie nie przyniosło wielkich zmian. Norwegowie ponownie byli bezbłędni, zaś Ponsiluoma znów biegł dodatkowe 150 metrów i różnice czasowe pomiędzy czołówką nieco się powiększyły.

Boe pudłuje i biegnie swoje

Przewidywalny bieg pościgowy nie stał się bardziej atrakcyjny nawet w momencie, w którym Johannes Boe pudłował. Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata mylił się na trzeciej i czwartej wizycie na strzelnicy, jednak to w żaden sposób nie wpłynęło na końcowy rezultat. I to nawet pomimo 100% skuteczności Laegreida i Ponsiluomy.

Norweg wygrał z przewagą 40 sekund nad swoim kolegą z reprezentacji i ponad minuty nad Szwedem.

Grzegorz Guzik stabilnie i w górę

Polscy kibice mogli emocjonować się występem tylko jednego reprezentanta. W piątek na 40. miejscu sprint ukończył Grzegorz Guzik i miał szansę dorzucić kilka punktów do klasyfikacji generalnej. Ta sztuka wyszła mu śpiewająco, bowiem zawodnik BLKS Żywiec na strzelnicy pomylił się tylko raz – w trakcie ostatniej wizyty. Dało mu to 30. miejsce, co jest najlepszym wynikiem Polaka w tym sezonie. Co więcej, był to też najlepszy wynik Guzika w biegu pościgowym w Pucharze Świata w całej jego karierze. Do tej pory był 31., co miało miejsce w 2018 roku, też w Antholz.

C73D_v1

Fot. © Stancik/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.