Norwegowie wciąż poza zasięgiem rywali! W niedzielne popołudnie znów nie było mocnych na kwartet Laegreid – bracia Boe – Christiansen, który odniósł kolejne zwycięstwo w tym sezonie. Polacy rozpoczęli bardzo dobrze, jednak ostatecznie podzielili los koleżanek i nie ukończyli rywalizacji.

Guigonnat jak Jeanmonnot

Rywalizację świetnie rozpoczęli Szwajcarzy. Sebastian Stalder strzelał celnie i najszybciej z całej stawki, dzięki czemu objął prowadzenie. Na drugim miejscu był Fin Tuomas Harjula. Trzeci biegł natomiast Ukrainiec Artem Pryma. Bezbłędnych było w sumie 8 z 21 zawodników. Marcin Zawół dobierał raz i zajmował 19. pozycję.

Drugi pobyt na strzelnicy Stalder i Laegreid rozpoczęli od pudła. Doskonale strzelał za to Guigonnat i to on objął prowadzenie. Tuż za Francuzem znalazł się Stalder i Harjula. W 20 sekundach mieliśmy w sumie 10 zawodników. Marcin Zawół dobierał raz i zajmował 18. miejsce.

Na dystansie Guigonnat wypracował sobie 10 sekund przewagi nad czteroosobową grupą pościgową prowadzoną przez Laegreida. W strefie zmian Francja miała 11 sekund przewagi nad Czechami, 12 nad Norwegią i niecałe 13 nad Szwajcarią. Polska zajmowała 17. miejsce.

Norwegowie wysuwają się na prowadzenie

Fabien Claude utrzymywał kilkunastosekundową przewagę nad rywalami. Francuz pomylił się raz, podobnie jak Niemcy i Norwegowie.  Przewaga Claude’a  dalej utrzymywała się na poziomie 11 sekund nad Kuehnem i Tarjei Boe. Niestety, Szwajcar Serafin Wiestner biegł karną rundę, przez co spadł na 9. pozycję. Jan Guńka dobierał dwa razy i zajmował 16. miejsce.

Na dystansie Boe i Kuehn odrobili połowę strat do Francuza. Te trzy sztafety zdecydowanie przewodziły stawce. Czwarty Estończyk tracił już 27 sekund.

Czwarte strzelanie to próba nerwów. Claude i Kuehn musieli dobierać, podczas gdy Tarjei Boe strzelał wolniej, ale bezbłędnie. W efekcie to Norweg i Francuz przewodzili stawce. Kuehn tracił niecałe 9 sekund. Czwarty Tommaso Giacomel biegł ze stratą 39 sekund. Karną rundę zaliczył natomiast Peppe Femling. Jan Guńka dobierał dwa razy i awansował na 14. miejsce.

W drodze do strefy zmian Boe wysunął się na prowadzenie i to on miał teraz 10 sekund przewagi nad Claudem i Kuehnem. Jan Guńka przekazał sztafetę na 14. miejscu, odnotowując siódmy czas zmiany!

Król Johannes rusza na trasę

Zgodnie z przewidywaniami, Johannes Thingnes Boe od samego początku swojej zmiany konsekwentnie powiększał przewagę nad Benediktem Dollem i Emilienem Jacquelinem. Na 17 kilometrze rywalizacji jego przewaga wynosiła już blisko pół minuty. Lider Pucharu Świata miał więc na strzelnicy komfortową sytuację.

Mimo to Norweg musiał dobierać dwukrotnie, podczas gdy Emilien Jacquelin był bezbłędny. Przewaga Norwega zmalała więc do 12 sekund. Doll natomiast musiał walczyć, by uniknąć karnej rundy, co ostatecznie udało mu się. Strata jego sztafety wynosiła już jednak 38 sekund. Na 4. miejscu znajdował się Didier Bionaz, który był bezbłędny na strzelnicy. Fatalnie strzelał z kolei Tero Seppala, który musiał biec karną rundę. Grzegorz Guzik nie musiał dobierać i awansował na 12. miejsce.

Świetny występ Grzegorza Guzika

Na trasie Boe nie forsował takiego tempa i przed drugim strzelaniem jego przewaga nad Jacquelinem nie była tak okazała jak przed pierwszą wizytą na strzelnicy. Norweg strzelał jednak szybko i bezbłędnie, podobnie jak jego francuski przeciwnik. Różnica między nimi wciąż oscylowała wokół 17 sekund. Benedikt Doll również strzelał 5/5, ale jego strata do wspomnianej dwójki wynosiła już blisko minutę. Na czwartym miejscu wciąż byli Włosi, za którymi czaili się Szwajcarzy. Przed karną rundą obronił się natomiast Martin Ponsiluoma. Grzegorz Guzik znowu był bezbłędny i wciąż zajmował 12. miejsce.

Na dystansie Boe nie pozostawił jednak rywalom złudzeń. Do strefy zmian dotarł on 30 sekund przed Jacquelinem. Na 3. miejscu byli Niemcy, którzy do Norwegów tracili już 1 minutę i 10 sekund. Grzegorz Guzik oddał sztafetę na 11. miejscu.

Formalność Christiansena, dramat Skorusy

7 strzelanie Christiansena to jeden dobrany nabój. Quentin Fillon Maillet także mylił się raz, przez co przewaga Norwega utrzymała się na poziomie 34 sekund. Roman Rees dobierał dwukrotnie i tracił półtorej minuty do Christiansena. Elia Zeni strzelał bezbłędnie, dzięki czemu utrzymał 4. miejsce. Wojciech Skorusa także nie popełnił błędu  i zajmował 12. miejsce.

Ostatnie strzelanie Christiansena to znowu jeden dobrany nabój. Norweg zdążył jednak opuścić strzelnicę zanim swoje strzelanie rozpoczął Fillon Maillet. Francuz pomylił się dwukrotnie i tracił do Christiansena 42 sekundy. Niespodziewanie karną rundę zarobił Roman Rees. Mimo to Niemiec wybiegł na 3. miejscu, mając niemal 20 sekund przewagi nad Zenim. Na 5. miejscu znalazł się Sebastian Samuelsson. Wojciech Skorusa niestety nie powtórzył dobrego strzelania i musiał biec dwie karne rundy. To spowodowało, że nasza sztafeta została zdublowana i nie ukończyła rywalizacji. Rywalizację ukończyło 13 z 21 sztafet.

antholz-sztafeta-m

Fot. © Walter/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.