24 lutego 2022 roku na zawsze zapisze się w pamięci historii świata. Rosjanie otwarcie najechali zbrojnie Ukrainę. Anton Dudczenko był tego dnia w Kijowie. W rozmowie z „Nordic Magazine” wspomina tamte dni.

Atak Rosji na Ukrianię

Wczesnym rankiem 24 lutego 2022 roku na Ukrainę zaczęły spadać rosyjskie bomby, a wojska tego kraju wtargnęły na terytorium swojego sąsiada. Rozpoczęła się wojna, która, w zamyśle Władymira Putina, miała trwać kilka dni. Tymczasem, „specjalna operacja wojskowa” jak o zbrodniczej wojnie mówią Rosjanie, trwa już rok.

Anton Dudczenko, 27-letni ukraiński biathlonista, był świeżo po zakończonych Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Medalu nie zdobył, ale pokazał się z dobrej strony w biegu pościgowym, w którym zajął 23. miejsce, atakując z 60. pozycji po sprincie. W dniu ataku Rosji na Ukrainę Dudczenko był w Kijowie.

Jednak, mimo dość dużej odległości od linii frontu, cały czas żył w strachu. W Sumach, miejscowości położonej około 30 kilometrów od granicy z agresorem, cały czas przebywali jego rodzice.

– Wojna przyszła do nich – powiedział po roku Dudczenko.

Ucieczka i trening

Biathlonista spędził w bombardowanej stolicy kilka tygodni. Po tym czasie udało mu się przedostać na zachód kraju, który był nieco bezpieczniejszym regionem, mniej narażonym na atak rosyjskich rakiet.

– Oficjalne treningi rozpoczęły się na początku czerwca – wspomina.

Jednak, z uwagi na wojnę toczącą się na terytorium Ukrainy, w niczym nie przypominały one wcześniejszych zgrupowań.

W tamtym momencie przyszła pomoc ze strony Międzynarodowej Unii Biathlonu. IBU sfinansowała kilka obozów za granicą, m.in. w Niemczech czy Słowenii, co wydatnie pomogło Ukraińcom w dobrym przygotowaniu się do sezonu.

– Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. To pozwoliło nam przygotować się do sezonu, aby reprezentować Ukrainę w najważniejszych rozgrywkach – dziękuje Anton Dudczenko.

W styczniowym wywiadzie Anastasija Merkuszyna rzuciła nieco światła na sytuację ukraińskich biathlonistów.

– Ponieważ Rosja zbombardowała kilka baz biathlonowych, a niektóre z nich nadal są niebezpieczne, mamy tylko 2 stadiony do treningu. A także cięcie wydatków ogranicza nasze możliwości szkolenia. Reprezentacja została wsparta pieniędzmi przez IBU, ale młodsze pokolenie jest w trudnej sytuacji, więc pewnie jeszcze długo będziemy mieli spadek wyników – powiedziała.

Czytaj także: Anastasija Merkuszyna dla BiathlonPoGodzinach.pl: Nie wyobrażam sobie flagi rosyjskiej wywieszonej na stadionach biathlonowych

Strach i walka

Mimo prowadzenia w miarę normalnego życia, ukraińscy biathloniści wciąż myślami są w swoim kraju. Na zmianę nastawienia nie mają wpływu nawet pojedyncze sukcesy Ukraińców. Dudczenko jest świeżo upieczonym wicemistrzem Europy w biegu długim z szwajcarskiego Lenzerheide.

– Martwimy się o naszą rodzinę i przyjaciół i na bieżąco śledzimy doniesienia. Robimy wszystko, żeby o Ukrainie było słychać i dlatego bardzo się cieszę, że udało mi się zdobyć medal na mistrzostwach Europy – podsumowuje.

Dudczenko wziął również udział w Mistrzostwach Świata w Oberhofie. 27-latek najlepsze wyniki odnotował w sprincie (21. miejsce) i biegu pościgowym (20. lokata).

Źródło: nordicmag.info
Fot. Wikimedia/Міністерство молоді та спорту України CC BY-SA 4.0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.