Arnd Peiffer po zakończeniu sezonu 2020/2021 ogłosił zakończenie kariery sportowej. 34-letni mulitmedalista mistrzostw świata jednak nie zrezygnował całkowicie ze sportu i zamierza dalej działać na rzecz niemieckiego biathlonu. 

Peiffer na biathlonowych trasach Pucharu Świata startował od 2009 roku. W tym czasie zdobył m.in. pięć złotych medali mistrzostw świata, trzy medale na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich oraz sześć srebrnych na MŚ, w tym ostatni w 2021 roku w Pokljuce.

– Decyzja nie była dla mnie łatwa – mówił w marcu tego roku Peiffer.Ale od dawna było dla mnie jasne, że po tym sezonie nadszedł idealny czas na odejście. Mogłem spodziewać się kilku dobrych wyścigów i sukcesów tej zimy. Wspaniale jest odejść z poczuciem, że nadal liczę się w stawce – dodał.

Niemiec, choć zakończył karierę, nadal będzie częścią biathlonowej rodziny. W wywiadzie dla niemieckiego „Sport1” zdradził, że nie rozstaje się ze sportem i w dalszym ciągu będzie to część jego pracy zawodowej.

– Jestem policjantem federalnym i tam pozostaję. W przyszłości będę wykonywać interesującą pracę w szkole sportowej policji federalnej (Bundespolizeisportschule), w której nadal będę zajmować się sportem wyczynowym. Będę pracować w zakresie koordynacji sportowej – powiedział Peiffer.

Utytułowany biathlonista stawia sobie ambitne cele. W szkole sportowej policji federalnej będzie on dążył do poprawy ogólnych warunków, w jakich trenują sportowcy. Peiffer ma również zamiar inspirować ich do podwójnej kariery, zarówno jako stróż prawa, jak i aktywny zawodnik. – Oczywiście przyjrzę się bliżej dywizji biathlonu – oznajmił.

Arnd Peiffer będzie oceniał biathlonistów. Niemiec dołączył do zespołu ARD

Mistrz olimpijski w sprincie 2018 w Pjongczang zapewniał również, że nie przykrzy mu się sportowa emerytura. Dostrzega on wiele zalet z niej płynących.

– Zdecydowanie mi się podobało. Jako sportowiec wyczynowy, czas leci bardzo szybko. Teraz na przykład mam czas, aby odwiedzić przyjaciół, którzy nie mieszkają za rogiem – powiedział Peiffer.

Źródło: sport.de/DSV
Fot. Wikimedia/Steffen Prößdorf

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *