Rozpoczął się ostatni weekend Pucharu Świata przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi. W czwartkowym biegu indywidualnym najlepszy okazał się Rosjanin Anton Babikow, który o niespełna 10 sekund wyprzedził Tarjei Boe. Polacy zajęli odległe pozycje.

Bezbłędny Babikow

Bieg indywidualny rządzi się swoimi prawami. Przypomnijmy, że każde pudło na strzelnicy oznacza, że do czasu zawodnika doliczana jest jedna karna minuta. Nic dziwnego, że najczęściej wygrywają w nim ci, którzy najlepiej strzelają.

Nie inaczej było w przypadku czwartkowych zawodów w Anterselwie. W pierwszej dziesiątce był tylko jeden zawodnik, który popisał się 100% skutecznością. Był nim zwycięzca Anton Babikow, który nie zaliczył najlepszego biegu, jednak fenomenalna dyspozycja na strzelnicy, wystarczyła do końcowego sukcesu.

Zwłaszcza, że niezwykle szybki był dzisiaj Tarjei Boe. Norweg biegł jak natchniony, jednak do zwycięstwa zabrakło mu bardzo niewiele. Dwa niecelne strzały kosztowały go zwycięstwo, bowiem do Babikowa stracił 9,4 sekundy.

W podobny sposób podium stracił jego brat Joahennes. Niespodziewanie do walki o najwyższe pozycje włączył się Rosjanin Said Karimułła Chalil. Jedna dodatkowa minuta i całkiem przyzwoity bieg sprawiły, że to właśnie on ukończył zawody na najniższym stopniu podium. 21-latek stracił do Babikowa 48,9 sekundy, ale był o 3,5 sekundy szybszy od młodszego z braci Boe, który dziś nie był najskuteczniejszy na strzelnicy i zanotował aż 3 pudła.

Polacy w ogonie stawki

Bieg indywidualny kompletnie nie wyszedł naszym reprezentantom. Najlepszy z nich Andrzej Nędza-Kubiniec pudłował trzy razy i zajął 57. miejsce. Polak pobiegł fatalnie i do zwycięzcy stracił 6 minut i 27 sekund. Jeszcze gorzej spisał się Łukasz Szczurek. Pudłował pięciokrotnie i pobiegł równie słabo. W efekcie znalazł się na 82. pozycji.

Jednak ich wyniki na strzelnicy nie były najgorsze, gdy spojrzymy na bieg Grzegorza Guzika. 30-letni biathlonista pudłował aż 9 razy, tracąc prawie 11 minut do Babikowa i zajmując 95. pozycję. Przemysław Pancerz nie został sklasyfikowany.

C73A_v1

Pierwsza Kryształowa Kula rozdana

Dziś poznaliśmy również zdobywcę Małej Kryształowej Kuli. W tym sezonie odbyły się tylko dwa biegi indywidualne. Pierwszy na inaugurację sezonu w Oestersund. Drugi, i ostatni, dziś w Anterselwie. Najlepszy w nich okazał się Norwego Tarjei Boe, który dwukrotnie finiszował na drugiej pozycji.

Źródło: oprac. własne
Fot. Wikimedia/Christian Bier (CC BY-SA 3.0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.