Norweg Vetle Sjaastad Christiansen wygrał niedzielny bieg pościgowy. Drugi na mecie zameldował się Szwed Sebastian Samuelsson, trzeci był Emilien Jaquelin. W czołowej dziesiątce nie zabrakło niespodzianek.

Na starcie zameldowało się 60 najlepszych zawodników czwartkowego sprintu. Wśród nich nie było niestety żadnego reprezentanta Polski. Byli za to inni. Zwycięzca sprintu Sebastian Samuelsson, Emilien Jacquelin oraz Vetle Sjaastad Christiansen. To właśnie ci trzej biathloniści rozstrzygnęli między sobą niedzielny pościg.

Jako pierwszy wystartował Szwed, który miał 18 sekund przewagi nad drugim Jaquelin i 31 sekund nad 5. Christiansenem. Jednak bardzo szybko Samuelsson stracił wypracowaną w czwartek przewagę. Francuz biegł dziś świetnie i dodatkowo równie dobrze strzelał, co pozwoliło mu wysunąć się na prowadzenie po dwóch okrążeniach.

Po piętach deptał mu Christiansen, który podobnie jak Jacquelin na pierwszych dwóch strzelaniach był bezbłędny, Problemy zaczęły się w drugiej połowie dystantu. Francuz spudłował łącznie 3 razy, Samuelsson kolejne dwa (wcześniej również miał dwie karne rundy), a Norweg raz.

I to właśnie on został zwycięzcą. W końcówce zawodów zachował najwięcej sił i o 10 sekund wyprzedził Samuelssona, który o długość narty był lepszy od Jacquelin.

Równie pasjonująca była walka o kolejne pozycje. 50 sekund za zwycięzcą przybiegła grupa, w której znaleźli się Czech Michał Krcmar, Fin Tero Seppala, Austriak Simon Eder oraz Włoch Tommaso Giacomel. Różnica między pierwszym a ostatnim z nich wyniosła dokładnie sekundę.

C73D_v1

Źródło: oprac. własne
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *