Denise Herrmann-Wick będzie jedną z faworytek gospodarzy na przyszłorocznych Mistrzostwach Świata w Oberhofie. Przed startem sezonu w Kontiolahti przyznała, że cel na ten sezon jest jeden.

Ubiegły sezon był dla Niemki jednym z najlepszych w jej karierze. W Pekinie wywalczyła złoto w biegu indywidualnym i brąz w sztafecie, zaś w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata była 6. Z Kontiolahti Denise Herrmann-Wick też ma dobre wspomnienia. W marcu tego roku zajęła tam 3. miejsce w biegu pościgowym i wygrała sprint.

– Do tego momentu okres przygotowawczy przebiegał zgodnie z planem i nie było żadnych problemów. Starałam się znaleźć równowagę między pracą a odpoczynkiem i wyciągnąć dobre rzeczy z ostatnich kilku lat – mówiła mistrzyni olimpijska z Pekinu.

Czy w tym roku znowu zobaczymy Herrmann-Wick na podium w Finlandii? Biathlonistka nie ukrywa, że najważniejsze dla niej w tym sezonie są Mistrzostwa Świata w Oberhofie i to na nich chce się skupić.

– Celem są oczywiście mistrzostwa świata w ojczyźnie. Mam nadzieję, że trybuny będą pełne. To, co się będzie działo do tego momentu jest właściwie drogą na nie. Staram się zbudować pewność siebie. Oczekiwanie na ich rozpoczęcie jest ogromne. Mam nadzieję, że przed nami dobra zima w sprawiedliwych warunkach pogodowych – dodała Denise Herrmann-Wick.

Źródło: inf. prasowa/oprac. własne
Fot. Wikimedia/Steffen Prößdorf

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.