Denise Herrmann-Wick może uznać 53. Mistrzostwa Świata w biathlonie za udane. W Oberhofie Niemka wywalczyła 3 medale. Mimo świetnej formy, pojawiają się głosy o jej możliwej rezygnacji. Tak uważa Michael Roesch.

Tłuste lata Herrmann-Wick

34-latka do była narciarka, która biathlonistką została w 2016 roku. Jej najlepszym sezonem była kampania 2019/2020, gdy zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata oraz zdobyła Małą Kryształową Kulę za sprinty. Dorzuciła również medale na Mistrzostwach Świata w Oestersund i Anthloz.

Kolejne wielkie sukcesy przyszły na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie, gdzie Herrmann-Wick wywalczyła złoto w biegu indywidualnym oraz brąz w sztafecie. Na zakończonych w niedzielę Mistrzostwach Świata w Oberhofie dorzuciła z kolei tytuł mistrzyni świata w sprincie, wicemistrzyni świata w biegu pościgowym oraz brąz w sztafecie.

Roesch kończy karierę Denise

Jednak zdaniem byłej gwiazdy niemieckiego biathlonu, a obecnie eksperta telewizyjnego, kariera Niemki zbliża się do końca.

– Nie wiem, czy chce przestać, ale przeczucie mówi mi, że to był jej ostatni sezon. By znaleźć się w Hall of Fame wciąż musi zdobyć Dużą Kryształową Kulę. Jednak w pewnym momencie jej kariera dobiegnie końca. Teraz ma szczęście, że, teoretycznie, może zrezygnować – powiedział w Eurosporcie Michael Roesch, mistrz olimpijski w sztafecie z Turynu w 2006 roku.

Co na to sama zainteresowana? Denise Herrmann-Wick przed rozpoczęciem mistrzostw w Oberhofie jasno wyraziła swoje stanowisko. 34-latka zapewniła, że nie myśli o końcu swojej kariery.

Źródło: eurosport.de
Fot. © Reichert/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.