W sobotę Denise Herrmann-Wick wzięła udział w ostatnim sprincie w swojej biathlonowej karierze. Niemka wygrała nie tylko pojedyncze zawody, ale i klasyfikację tej konkurencji. Mała Kryształowa Kula to trofeum, które wieńczy jej przygodę ze sportem.

Równy sezon Herrmann-Wick

Herrmann-Wick zawsze uchodziła za specjalistkę od biegów krótkich. Na jej 11 zwycięstw w zawodach Pucharu Świata aż 6 to tryumfy w sprintach. Mimo to, na pierwszy, i jedyny, medal dużej imprezy w sprincie musiała czekać aż do tego roku, gdy wygrała sprint na Mistrzostwach Świata w Oberhofie.

W sezonie 2022/2023 Niemka w sprintach nie odstawiała rywalek, jednak prezentowała najrówniejszą formę. Przed weekendem w Oslo to ona dzierżyła czerwoną koszulkę liderki i miała 14 punktów więcej od drugiej w tabeli Dorothei Wierer. Zagrozić jej mogły również Elvira Oeberg (47 punktów mniej) oraz Julia Simon.

Piękne zakończenie

Jednak najgroźniejszą rywalką dla Herrmann-Wick była inna Szwedka – Hanna Oeberg. Dość powiedzieć, że różnica pomiędzy nimi na mecie wynosiła tylko 3,5 sekundy. Pozostałe biathlonistki nie nawiązały walki. Julia Simon miała szansę na wyprzedzenie Niemki, ale jedna karna runda sprawiła, że Francuzka zajęła 5. miejsce ze stratą prawie 40 sekund. Z kolei starsza z sióstr Oeberg w ogóle nie liczyła się w grze o Kryształ. Trzy pudła i 72. lokata mówią same za siebie.

– Brak mi słów. To jest jak sen. Byłam trochę zdenerwowany przez cały tydzień myśląc [o Kuli – przyp. red.]. Byłam naprawdę zdenerwowana, ale bardzo szczęśliwa, że mogłam skupić się na tym wyścigu. Wcześniej było dużo emocji. Miałam naprawdę szybkie bicie serca w strefie startów. Wiedziałam, że to ostatni wyścig, ale kiedy wyścig się zaczął, skupiłam się, także na strzelaniu. Zrobiłam, co mogłam. Moim celem było danie z siebie wszystkiego. Zrobiłam to i jestem mega zadowolona. Zaczynałam jako sprinterka w biegach narciarskich i skończyłam również jako sprinterka w biathlonie. To sprawia, że jestem naprawdę dumna. Uwielbiam Holmenkollen. Lubię tu jeździć na nartach. To było zwieńczeniem wszystkiego! – powiedziała szczęśliwa Denise Herrmann-Wick.

C78A_v1 (1)

Źródło: biathlonworld.com
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.