Koniec sezonu 2021/2022 to jednocześnie koniec biathlonowej przygody dla trzykrotnego medalisty olimpijskiego. Włoch Dominik Windisch ogłosił, że po zawodach w Oslo wiesza karabin na kołku i kończy karierę.

W poniedziałkowe popołudnie media obiegła informacja, że 33-letni Włoch rezygnuje ze startów.

– Dokładnie to przemyślałem. Przez cały sezon nosiłem się z tą myślą. Przygotowania do sezonu właściwie szły bez zarzutu. Zimą było sporo problemów, także w związku z koronawirusem. Pod względem sportowym od stycznia było lepiej. Punktem kulminacyjnym tej zimy było 5. miejsce w biegu masowym na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Po tym pomyślałem sobie, że to właśnie to. Chociaż nie byłem pewien, czy nie powinienem kontynuować kariery jeszcze przez rok. Po wielu rozmowach z rodziną i trenerami w końcu zdecydowałem się zrezygnować po tym sezonie. Także dlatego, że nie miałem już nowych celów do osiągnięcia. Zawsze dawałem z siebie wszystko. Teraz chcę pokazać się z dobrej strony w Oslo i w kwietniu zacząć planować swoją przyszłość – tłumaczył Dominik Windisch.

W zawodach Pucharu Świata Włoch zadebiutował niemal dokładnie 11 lat temu. Jego pierwszy start miał miejsce w rosyjskim Chanty-Mansyjsku 8 marca 2011 roku. W biegu indywidualnym Windisch zajął wtedy 56. miejsce. Na podium stawał bardzo rzadko. 33-latek wygrał dwa biegi i dwa razy stawał na najniższym stopniu podium.

Brak sukcesów w Pucharze Świata odbił sobie kilkoma medalami mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Windisch z Soczi przywiózł brąz w sztafecie mieszanej, który obronił cztery lata później w Pjongczangu. Na tej samej imprezie został również brązowym medalistą w sprincie.

Włoch ma również świeże medalowe wspomnienia z mistrzostw globu. w 2019 roku w Oestersund zdobył złoty medal w biegu masowym i brązowy w sztafecie mieszanej. Rok później w tej samej konkurencji został srebrnym medalistą.

W Oslo Windisch z pewnością weźmie udział w piątkowym sprincie. Oprócz tego ma również szanse zakwalifikować się do sobotniego biegu na dochodzenie oraz niedzielnego biegu ze startu wspólnego.

Źródło: inf. własna/sportnews.bz
Fot. © Walter/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.