Dorothea Wierer pokazała się z bardzo dobrej strony w trakcie piątkowego super sprintu w ramach Letnich Mistrzostw Świata w Ruhpolding. Doświadczona Włoszka zdobyła złoty medal, jednak, co sama przyznała, nie jest jeszcze w szczytowej formie. – Nie było źle – oceniła swój występ biathlonistka.

Piątek był dniem Włoszek. Wierer tryumfowała o 5,5 sekundy przed swoją rodaczką Lisą Vittozzi. Jednak medal zapewnił jej dobry bieg, bowiem na strzelnicy 32-latka nie błyszczała, o czym pisaliśmy tutaj.

– Nie było źle, ale nie jestem w swojej najlepszej formie. Walczyłam na podjazdach, ale w zeszłym tygodniu dużo trenowaliśmy. Trening z mężczyznami nie jest łatwy! Mimo to cieszę się z mojego strzelania, z wyjątkiem dwóch głupich błędów – powiedziała Wierer po zawodach.

Trzykrotna brązowa medalistka igrzysk olimpijskich przyznała, że zdecydowanie bardziej woli starty zimą.

– Nie jest źle, ale od kwalifikacji do wyścigu finałowego masz za mało czasu. To są jakieś 3 godziny i nie wiesz, czy jechać do hotelu, czy co robić. Latem startuje się dobrze, ale wolę normalne zawody zimą – zaznaczyła.

Źródło: biathlonworld.com
Fot. Bartosz Wlazlak/Shutterstock.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.