Eduard Łatypow w biegu pościgowym sięgnął po swój pierwszy indywidualny krążek na imprezie rangi mistrzowskiej. Rosjanin nie krył radości i wdzięczności za to, jak wiele osób pomogło mu dotrzeć do miejsca, w którym obecnie się znajduje. Łatypow w swojej wypowiedzi podkreślał, jak prawdziwą rodziną jest biathlonowe środowisko.

Prawdziwa biathlonowa rodzina

Eduard Łatypow dobrą formą imponował od początku sezonu. Rosjanin praktycznie nie wypadał z czołowej piętnastki Pucharu Świata, kilkukrotnie meldując się na podium. Niestety, przygotowania do najważniejszej imprezy w sezonie zostały zaburzone przez zakażenie koronawirusem. Łatypow pozytywny wynik testu otrzymał przed zawodami w Oberhofie. Na szczęście 27-letni zawodnik mógł liczyć na wsparcie wielu osób, dzięki czemu mógł wystąpić na igrzyskach w formie pozwalającej walczyć o medale. Łatypow nie zapomniał o tym podczas konferencji prasowej.

Z pewnością, na ostatnim okrążeniu nie miałem zbyt dużo sił, ale starałem się utrzymać przewagę i do samego końca pracować tak dobrze, jak to możliwe. Zostawiłem wszystkie moje siły na finisz i byłem bardzo szczęśliwy, że wszystko zagrało… Jestem bardzo wdzięczny wszystkim, którzy pomogli mi i wierzyli we mnie. Przygotowywaliśmy się i nie przestawaliśmy. Wielu wie, że Erik Lesser pomógł mi ze sprzętem, kiedy byłem na kwarantannie. Ta pomoc jest wiele warta i pokazuje, czym naprawdę jest biathlonowa rodzina. Wiele osób mi pomogło i fajnie jest wiedzieć, jak było i jak to się skończyło.

Źródło: biathlonworld.com
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.