23-letnia Elvira Oeberg dopisała w czwartek szóste w swojej karierze zwycięstwo w Pucharze Świata. Szwedka w sprincie w Pokljuce była bezbłędna, co bardzo ją cieszy.

Bezbłędna i szczęśliwa Oeberg

– Najbardziej cieszę się z bezbłędnego strzelania. Miałam taką szansę w sprincie we Francji, ale spudłowałam ostatni strzał. Naprawdę czułam, że dziś chcę zrobić to lepiej, kiedy miałam okazję. Jestem super szczęśliwa, bo to doskonały początek nowego roku – powiedziała po zawodach Elvira Oeberg.

Zwyciężczyni sprintu przyznała, że pierwszy tegoroczny konkurs wydawał się trochę zabawny, niemal ją zaskakując.

– Czułam się trochę dziwnie, że dzisiaj się ścigaliśmy; przyjechaliśmy tu we wtorek i mieliśmy tylko jeden dzień treningu. Czułam się w stylu: „och, już czas”. Ale zrobiłam to, co robię na treningach. Zrobiłam swoje i wyszło całkiem nieźle! – dodała biathlonistka.

Tylko spokój ją uratował

Mimo dobrego występu, zawodniczka tonuje nastroje i mówi, że to nie jest szczyt jej możliwości. To ważna informacja dla jej rywalek, zwłaszcza w kontekście zbliżających się Mistrzostw Świata w Oberhofie.

– Nie zrobiłam nic specjalnego. Jestem teraz na takim poziomie, że nie będąc w 110% skupiona i nie będąc w najlepszej dyspozycji biegowej, wciąż jestem w stanie osiągnąć dobry wynik w tego rodzaju biegu. To naprawdę miłe czuć to przed resztą sezonu. Nie jestem w najlepszej formie od września, więc to oczywiście nie jest dla nas komfortowe. Rozmawiałam o tym zeszłej nocy z Johannsenem. Musisz być sprytny i nie jechać za szybko, ponieważ masz wzniesienia. Nogi bolały mnie na pierwszym okrążeniu… więc musiałam zachować spokój – mówiła Szwedka.

Źródło: biathlonworld.com
Fot. © Walter/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.