Emilien Jacquelin właśnie notuje najlepszy start w sezonie, dzięki czemu znajduje się na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Jednak jak sam przyznaje, nie skupia się na tym, by założyć żółtą koszulkę lidera, ale na poszczególnych zawodach.

Stabilna forma Jacquelin

Emilien Jacquelin to jeden z najrówniej punktujących zawodników w tegorocznej edycji Pucharu Świata. Po falstarcie na inaugurację (zajął 35. miejsce w biegu indywidualnym), w kolejnych trzech startach Francuz meldował się w czołowej czwórce. Oprócz tego z reprezentacją narodową zajął 2. miejsce w sztafecie.

– Bardzo się cieszę, że w Oestersund stanąłem na drugim podium z rzędu. Po czwartym i drugim miejscu w sprintach i drugim w sztafecie, jest wiele pozytywnych rzeczy. Notuję najlepszy start sezonu odkąd startuję w zawodach Pucharze Świata. Z technicznego punktu widzenia nie mogę powiedzieć, że jestem usatysfakcjonowany. Strzelając na leżąco jestem zadowolony z tego, co osiągnąłem, ale na stojąco wciąż brakuje mi konsekwencji. Muszę znaleźć złoty środek – powiedział 26-latek.

Krok za krokiem

Jacquelin zauważa, że to, jak został przepracowany sezon przygotowawczy, można ocenić dopiero po kilku zawodach. Tak samo jest z budowaniem formy i korygowaniem błędów. Aktualnie największym z nich jest strzelanie w pozycji stojącej (70% celności).

– Będę działać w tym kierunku i jestem przekonany, że można nad tym pracować występując w zawodach. Dopiero biegając, zdajesz sobie sprawę, co działa a co nie. To praca na walizkach. Muszę przez to przejść. Może zajmie to trochę wyścigów, żeby to osiągnąć – dodaje sześciokrotny medalista mistrzostw świata.

Równie spokojnie, co do poprawy swojej dyspozycji na strzelnicy, Francuz podchodzi do kwestii klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Obecnie zajmuje w niej 4. lokatę i traci 27 punktów do lideującego Vetle Christiansena.

–  Jestem bardzo usatysfakcjonowany. Ale w zasadzie niekoniecznie w to celowałem. Ciekawe jest to, że nie skupiając się na tym, znajduję się na czele. Chcę brać udział w wyścigach dzień po dniu, zaczynając od sprintu na Hochfilzen w przyszłym tygodniu, a następnie docierając w świetnej formie w Le Grand-Bornand. Wszystkie te rzeczy oznaczają, że nie skupiam się na klasyfikacji generalnej – dodaje.

Źródło: ledauphine.com
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *