Hanna Oeberg spięła sezon 2022/2023 swoistą klamrą. Szwedka wygrała na inaugurację w Kontiolahti oraz na zakończenie w Oslo. Przy okazji dorzuciła również dwa złote medale mistrzostw świata.

Specjalistka od mgły

Bieg ze startu wspólnego to konkurencja, która tradycyjnie zamyka sezon. W Oslo najlepsza była Hanna Oeberg, która biegła tylko jedną karną rundę, co było kluczem do zwycięstwa. Ta sztuka udała się jej i to pomimo trudnych warunków. Przez cały dzień nad Holmenkollen unosiła się gęsta mgła, mocno ograniczająca widoczność.

– Jestem naprawdę szczęśliwa. Myślę, że dzisiejsza atmosfera przypominała trochę Oberhof. Podobało mi się – powiedziała Oeberg.

Nie bez przyczyny Szwedka wspomniała Oberhof, bowiem tam w podobnych warunkach wywalczyła dwa złote medale mistrzostw świata.

Czas na urlop

O zwycięstwo Oeberg walczyła do ostatniego strzelania z Francuzką Lou Jeanmonnot. Jednak jej młodsza konkurentka zanotowała aż cztery karne rundy i musiała pożegnać się z marzeniami o najwyższym stopniu podium.

– Nie jestem zadowolona z tego, że spudłowałam ostatni strzał, ale potem usłyszałam, że Lou również spudłowała, więc mogłam się trochę nacieszyć ostatnim okrążeniem. Wielu kolegów z kadry kibicowało mi i wielu kibiców na trybunach przyjechało ze Szwecji. Bardzo podobały mi się dzisiejsze zawody, ale dobrze będzie trochę odpocząć na wakacjach – dodała.

Źródło: biathlonworld.com
Fot. Wikimedia/Steffen Prößdorf (CC BY-SA 4.0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.