25-letnia Hanna Soła zdetronizowała w piątek rywalki w sprincie. Nie tylko była bezbłędna na strzelnicy, ale na mecie miała ponad 46 sekund przewagi nad drugą zawodniczką. – Jestem bardzo zaskoczona. Muszę się obudzić i to sobie uzmysłowić – mówiła Białorusinka.

Biathlonistka z okolic Witebska w swojej karierze stawała na podium zawodów Pucharu Świata trzykrotnie. Za każdym razem była trzecia. Teraz jednak to ona zostawiła rywalki daleko z tyłu. Dość powiedzieć, że Soła wypracowała aż 50 sekund przewagi nad Norweżką Marte Olsbu Roeiseland, która również na strzelnicy miała 100% skuteczność.

– Jestem bardzo zaskoczona, że tak naprawdę nie mam teraz słów. Czuję, że muszę się obudzić i to sobie uzmysłowić. po prostu potrzebuję czasu; ale naprawdę się cieszę. Jestem zadowolona z mojego dzisiejszego występu, zwłaszcza z dwoma zerami na strzelnicy – mówiła rozemocjonowana 25-latka.

Soła przyznaje, że starała się rozsądnie dysponować siłami i zachować ich jak najwięcej na ostatnie okrążenie.

– Może się tego nie spodziewałam [wygrana – przyp. red], ale dałam z siebie maksimum i finiszowałam z dużą przewagą… Próbowałam zachować siły na ostatnie okrążenie, bo wiem, że w górach jest dość ciężko, więc na pierwszym okrążeniu nie przyspieszałam i dałam z siebie wszystko na ostatniej pętli… Dzisiaj wszystko poszło całkiem dobrze i jestem z tego naprawdę zadowolona.”

Źródło: biathlonworld.com
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.