Denise Herrmann-Wick była w czwartek najlepszą biathlonistką w Hochfilzen. Niemka podczas drugiego sprintu w tym sezonie strzelała bezbłędnie i sięgnęła po pierwsze zwycięstwo tej zimy. Rewelacją czwartkowych zmagań okazała się debiutująca w Pucharze Świata Anamarija Lampic.

Strzelanie w stójce kluczem do zwycięstwa

Decydujący wpływ na końcowe wyniki czwartkowego sprintu miała druga wizyta na strzelnicy. O ile po pierwszym strzelaniu w TOP 20 mieliśmy aż 19 bezbłędnych zawodniczek, tak po drugim zostało ich zaledwie 6. Zawodniczki często myliły się w stójce, dzięki czemu różnice między konkretnymi biathlonistkami nie były duże.

Najlepszym rezultatem popisała się dzisiaj Denise Herrmann-Wick. Niemka zaczęła spokojnie, co mogło być istotne w kontekście dalszej fazy rozgrywek. Bezbłędne strzelanie pozwoliło sklasyfikować ją na 5. miejscu po pierwszym strzelaniu (w momencie opuszczania strzelnicy była to 3. pozycja). Drugi pobyt na strzelnicy także zakończył się 5 celnymi strzałami. Dzięki temu Niemka wyszła na prowadzenie, którego nie oddała już do końca. Drugie miejsce zdobyła dziś Marketa Davidowa, która o 2 sekundy wyprzedziła Julię Simon. Obie zawodniczki zanotowały jedną karną rundę.

Biegaczki tuż za podium

Dwa kolejne miejsca przypadły fantastycznym biegaczkom. O ile 4. miejsce Elviry Oeberg i jej tempo biegowe nikogo już nie dziwi, tak 5. miejsce Anamariji Lampic było dziś wielką sensacją. Dla Słowenki, która w tym roku porzuciła biegi narciarskie na rzecz biathlonu, pierwszy start w Pucharze Świata o mało nie zakończył się miejscem na podium.

Lampic potwierdziła dziś, że bieg narciarski ma opanowany do perfekcji. Ze strzelaniem także było lepiej niż przed tygodniem w Idre. W ramach zawodów Pucharu IBU Słowenka wystąpiła w czterech konkurencjach, w których spudłowała łącznie 22 razy! Dziś po pierwszym strzelaniu Lampic przewodziła stawce, mając niemal 16 sekund przewagi nad Herrmann-Wick. W stójce debiutantka nie wypadła jednak tak dobrze jak podczas pierwszej wizyty. Trzy pudła sprawiły, że marzenia o podium tymczasowo musiały zostać odłożone. Nie oznacza to jednak, że Lampic odpuściła zawody. Słowenka walczyła do końca o jak najlepszy wynik. Efekt? 5. miejsce na mecie i najlepszy biegowy czas dnia!

Kamila Żuk z awansem do biegu pościgowego

Polki nie zaprezentowały się dzisiaj tak dobrze, jak w miniony weekend. Najlepsza w czwartek okazała się Kamila Żuk. Polka zaliczyła dwie karne rundy po pierwszym strzelaniu, co skutkowało 82. miejscem wśród 99 zawodniczek. Jednak stójka w wykonaniu naszej zawodniczki była perfekcyjna, dzięki czemu włączyła się w walkę o punkty Pucharu Świata. Ostatecznie do celu zabrakło niewiele – do 40. Fruehwirt straciła niespełna dwie sekundy. Kamilę Żuk zobaczymy w sobotnim biegu pościgowym i będzie jedyną biało-czerwoną w stawce.

Pozostałe nasze zawodniczki były dla odmiany bezbłędne w pozycji leżąc. W stójce niestety nie było już tak dobrze. Anna Mąka myliła się dwukrotnie i została sklasyfikowana na 64. miejscu. Cztery miejsca niżej znalazła się Natalia Sidorowicz, która popełniła tylko jeden błąd na strzelnicy. 80. miejsce zajęła natomiast Joanna Jakieła, której kompletnie nie wyszło drugie strzelanie i musiała biec aż cztery karne rundy.

sprint-k-hochfilzen

Fot. Wikimedia/Steffen Prößdorf

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.