Reprezentacja Norwegii znowu zwycięska. Sztafeta w składzie Laegreid, Andersen, Boe i Christiansen pewnie wygrała bieg rozgrywany przy padającym śniegu. Drugie miejsce zajęli Szwedzi, a trzecie Niemcy. Nasza sztafeta zajęła przedostatnie, 16. miejsce.

Drobne kłopoty Laegreida

Sobotnią sztafetę doskonale rozpoczęli Norwegowie. Sturla Holm Laegreid był bezbłędny na pierwszym strzelaniu i samotnie zmierzał do drugiego strzelania. Tam jednak miał problemy z celnością. Laegreid bronił się przed karną rundą, co ostatecznie udało mu się. Jego rywale jednak odrobili dystans. Mimo to na pierwszą zmianę Norwegowie przybiegli na prowadzeniu 10 sekund przed Szwedami.

Na pierwszej zmianie oglądaliśmy Andrzeja Nędzę-Kubińca. Polak dobierał dwa razy i ukończył swoją zmianę na 16. miejscu.

Giacomel bierze rywali z zaskoczenia

Po trzecim strzelaniu Filip Fjeld Andersen przewodził stawce razem z Simonem Ederem. Marcin Zawół dobierał raz i biegł na 17. pozycji. Czwarte strzelanie ponownie wywróciło tabelę. Andersen dobierał raz i stracił prowadzenie na rzecz rewelacyjnego Tommasa Giacomela. Włoch przyprowadził swoją sztafetę do strefy zmian na pierwszym miejscu. Na drugim miejscu znajdowali się Szwedzi, a na trzecim Norwegowie. 10 sekund do podium tracili Francuzi. Marcin Zawół popełnił dwa błędy w stójce i do strefy zmian przybiegł na 17. miejscu.

Ekspres Boe umacnia Norwegię na prowadzeniu

Johannes Thingnes Boe szybko pzrywrócił ład sprzed 4. strzelania. I z roli tej wywiązał się wzorowo. Bezbłędne pierwsze strzelanie pozwoliło zyskać 14 sekund przewagi nad Jacquelinem i 22 sekundy nad Femlingiem. Czwarty Zingerle tracił już 25 sekund. W naszej sztafecie biegł Grzegorz Guzik, który dobierał dwukrotnie i utrzymywał 17. miejsce.

W pozycji stojącej Johannes Thingnes Boe także był bezbłędny, dzięki czemu powiększył przewagę nad rywalami. Drugi Jacquelin, który także strzelał bezbłędnie, tracił już 37 sekund, a trzeci Peppe Femling 43 sekundy. Grzegorz Guzik dobierał dwukrotnie i dalej biegł na 17. pozycji. Za Polakiem znajdowały się już tylko dwie reprezentacje.

Norwegia rozpoczęła ostatnią zmianę z ponad minutą przewagi nad Francją i Szwecją. Stało się więc jasne, że największe emocje czekają nas w walce o dwa kolejne miejsca na podium.

Christiansen z przysługą dla polskiej sztafety

Vetle Sjaastad Christiansen dopełnił formalności. Pierwsze strzelanie było bezbłędne i spokojnie mógł kontynuować bieg. Za jego plecami na drugie miejsce wysunął się Sebastian Samuelsson, który także czysto strzelał. Quentin Fillon Maillet musiał za to dobierać dwukrotnie i spadł na czwartą lokatę. Francuza wyprzedził bowiem Benedikt Doll. Na 5. miejsce wysforowali się za to Finowie. Niestety, Jan Guńka zanotował karną rundę i pojawiło się ryzyko zdublowania przez reprezentację Norwegii. Biegliśmy na ostatnim, 17. miejscu.

Na nasze szczęście Christiansen zanotował karną rundę w ostatnim strzelaniu. Norweg miał jednak taką przewagę, że wrócił na trasę w momencie, gdy Samuelsson dopiero zaczął strzelanie. Szwed także utrzymał drugie miejsce. Benedikt Doll dobierał raz, podczas gdy Quentin Fillon Maillet musiał to uczynić dwukrotnie. Dzięki temu Niemcy mieli 10 sekund przewagi nad Francuzami. Jan Guńka w stójce dobierał trzykrotnie, ale obyło się bez karnej rundy.

Jan Guńka wyprzedza Estończyka

Norwegowie zwyciężyli dziś z 20-sekundową przewagą nad Szwedami. Trzecie miejsce dla Niemców, którzy wyraźnie wyprzedzili Francuzów. Na piątym miejscu zawody ukończyli Finowie, dla których jest to najlepszy wynik w sztafecie. Jan Guńka na trasie wyprzedził Estończyka Roberta Heldnę. Polak tracił do niego 15 sekund, a na mecie było to już 18 sekund na korzyść Janka. Dzięki temu Polacy zajęli przedostatnie, 16. miejsce. Zdublowane zostały reprezentacje Kazachstanu, Bułgarii i Mołdawii.

sztafeta-m-hochfilzen

Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.