Jednym z największych zaskoczeń sezonu 2019/2020 była decyzja Stiny Nilsson o zmianie uprawianej dyscypliny. Szwedzka biegaczka w marcu 2020 roku zdecydowała, że kolejnej zimy zakłada na plecy karabin i zostaje biathlonistką. Choć jej premierowy sezon nie był zbyt udany, zdaniem Johannesa Boe, 28-latka mocno namiesza w czołówce i „będzie jedną z najlepszych biathlonistek na świecie”. 

Stina Nilsson w niedawnej rozmowie z portalem Międzynarodowej Unii Biathlonowej (IBU) zdradziła, że start w zawodach biathlonowych był jej marzeniem. Szwedka wiedziała, że kiedyś spróbuje swoich sił w tej dyscyplinie.

– Zawsze byłam ciekawa biathlonu. W Pjongczangu stadion dla biegaczy znajdował się obok stadionu biathlonowego. Pomyślałam wtedy: „Wiem, że kiedyś w przyszłości spróbuję biathlonu”. Decyzji o zmianie dyscypliny nie podjęłam 5 lat temu. Sądzę, że to przyszło do mnie po doświadczeniach z Pjongczangu i Seefeld w kolejnych latach. Były dla mnie niezwykle udane i doświadczyłam tak wielu wspaniałych emocji, że czułam, że nie mogę doświadczyć niczego większego. Chciałem spróbować czegoś nowego. To była motywacja – zdradza złota medalistka z IO w Pjongczangu w sprincie stylem klasycznym.

Choć nikt nie wątpił, że Nilsson doskonale poradzi sobie z bieganiem, problemy pojawiły się przy strzelaniu, co dla utytułowanej Szwedki było czymś nowym. Nie dziwi więc, że w sezonie 2020/2021 jej skuteczność na strzelnicy wyniosła tylko 70%.

Mimo zajęcia dopiero 71. pozycji w rankingu Pucharu Świata, Johannes Boe nie ma wątpliwości, że Nilsson bardzo szybko znajdzie się w czołówce Pucharu Świata. Norweg jest przekonany, że proces aklimatyzacji do nowej dyscypliny wkrótce się skończy i Nilsson pokaże, na co ją stać.

– Będzie jedną z najlepszych na świecie, pozostaje tylko pytanie, ile jej to zajmie? A to nie jest łatwe do przewidzenia, ponieważ w biathlonie możesz być bardzo silny w jednym sezonie, nie mając pewności, że następny rok będzie tak samo dobry. Mam dla niej wielki szacunek, nieczęsto widzisz sportowca, który jest na szczycie w swoim sporcie, stawiającego sobie nowe wyzwanie w innej dyscyplinie – powiedział na łamach szwedzkiego dziennika „Aftonbladet”.

Źródło: aftonbladet.se/biathlonworld.com
Fot. Kristofer Samuelsson/Ascis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.