Choć do wielkiego finału kampanii 2022/2023 zostały jeszcze dwa tygodnie, to już znamy pierwsze rozstrzygnięcia. Mała Kryształowa Kula za sprinty trafi w norweskie ręce. Johannes Thingnes Boe w czwartek po raz szósty w tym sezonie wygrał tę konkurencję i nikt nie zdoła już go wyprzedzić.

Cień starego mistrza

Tego trofeum bronił zwycięzca ubiegłorocznej edycji Pucharu Świata Quentin Fillon Maillet. Jednak Francuz w tym sezonie w niczym nie przypomina zawodnika, którym był ledwie rok temu. W kampanii 2022/2023 Fillon Maillet nie stał nawet na podium w sprincie, co oznaczało, że szanse na powtórzenie rezultatu ma niewielkie.

Norweska rywalizacja

W grze o dominację w sprincie od początku liczyli się wyłącznie Norwegowie – Johannes Thingnes Boe i Sturla Holm Laegreid. Jednak to ten pierwszy wszedł na nieosiągalny dla całej reszty poziom i wygrywał każdy sprint, w jakim wziął udział. Jednak najważniejsze było czwartkowe zwycięstwo. Boe dopisał kolejne 90 punktów, zaś Laegreid nie mógł wziąć udziału w rywalizacji z powodu choroby.

Tym samym 70. zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata przypieczętowało zdobycie Małej Kryształowej Kuli. Boe ma 110 punktów przewagi nad swoim kolegą z reprezentacji i nikt ani nic już nie odbierze mu tego trofeum.

C78A_v1

Źródło: własne
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.