W środowym sprincie w Ruhpolding Kamila Żuk zajęła 28. miejsce, co jest jej drugim najlepszym indywidualnym wynikiem w tym sezonie. – Cieszę się z kolejnego niezłego biegu w moim wykonaniu – skomentowała swój występ polska biathlonistka.

24-latka pobiegła naprawdę przyzwoicie, notując 21. czas biegu. Gdyby nie jedno pudło w postawie stojąc, mogłaby być kilka miejsc wyżej. Mimo tej wpadki na strzelnicy, Żuk jest zadowolona ze swojego występu.

– Cieszę się z kolejnego niezłego biegu w moim wykonaniu. Stabilizacja formy? Chciałabym, żeby ta szła w górę i im bliżej igrzysk wyniki były coraz lepsze – powiedziała Żuk.

Bezbłędna Elvira Oeberg wygrywa sprint w Ruhpolding. Polki daleko

Dodatkowe 150 metrów biegu to nie jedyny problem, z jakim w czwartek zmagała się dwukrotna mistrzyni świata juniorów. Zmartwień przysporzył jej również karabin, który nie chciał współpracować.

– Niestety podobnie jak w jednym z biegów w Oberhofie znów wypadł mi nabój i musiałam skorzystać z zapasowego. To spowodowało straty czasowe – powiedziała Żuk, która na tej operacji straciła około dziesięciu sekund. – W stójce nie kombinowałam, strzelałam swoim rytmem i przyniosło to w sumie dobry efekt – dodała.

Źródło: inf. prasowa/oprac.własne
Fot. Kin Marcin/Red Bull Content Pool

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.