Johannes Thingnes Boe i Julia Simon w tym sezonie są nie do zatrzymania. Zwłaszcza Norweg zdominował męską część biathlonowej rywalizacji. Jak wygląda klasyfikacja generalna Pucharu Świata po 5. rundzie i czy jest szansa, że coś się w niej zmieni? Odpowiedzi szukamy w podsumowaniu.

Jego niezwyciężoność – król Johannes Boe

Powoli kończą nam się przymiotniki, których możemy użyć, by opisać Johannesa Boe. To, co robi w tym sezonie Norweg wychodzi poza ludzkie wyobrażenie. W Ruhpolding, podobnie jak w Pokljuce, wygrał oba rozgrywane biegi. Co więcej, goniący go Sturla Holm Laegreid zajął 4. i 3. miejsce, czyli nie tylko nie utrzymał różnicy punktowej w granicach rozsądku, ale wręcz sporo stracił. Aktualnie wynosi ona 174 punkty i choć do zdobycia jest jeszcze 810 oczek, nie wydaje się, by lider miał się szybko, o ile w ogóle, zmienić.

Skoro nie mamy co się zbytnio ekscytować walką o Dużą Kryształową Kulę, to spójrzmy na to, co dzieje się poniżej. Vetle Sjaastad Christiansen jest aktualnie na najniższym stopniu podium i będzie bronił pozycji przed biegającym w kratkę Quentin Fillon Maillet.

C78B_v1

Mocna Julia Simon ucieka

Na szczęście, na emocje możemy liczyć w biegach kobiet. Choć Julia Simon dalej lideruje, to jednak jej dominacja nie jest niepodważalna. Piąta runda Pucharu Świata przyniosła jej trzecie i pierwsze miejsce, co pokazuje, że, w przeciwieństwie do Johannesa Boe, jest ona człowiekiem.

Jest także szczęśliwym człowiekiem, bowiem jej najgroźniejsza rywalka w biegu indywidualnym była szósta, a w niedzielnej masówce nie wzięła udziału ze względu na chorobę. W związku z tym Elvira Oeberg traci już do Francuzki 141 punktów i zamiast o gonitwie, musi myśleć o utrzymaniu pozycji, bowiem do walki ponownie włączyła się Lisa Vittozzi.

Jeżeli panie utrzymają dobrą formę, to w Anterselwie czeka nas piękna walka o zwycięstwo i punkty Pucharu Świata.

C78B_v1 (1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.