„Chleba i igrzysk!” – wołał rzymski lud w czasach cezarów. Świat poszedł naprzód, ale wymagania wciąż są podobne. Zanim jednak Zimowe Igrzyska Olimpijskie się rozpoczną i damy upust emocjom podziwiając współczesnych gladiatorów, sprawdźmy, kto wróci w glorii chwały i zasłuży na gałązkę oliwną. Oto nasz redakcyjny typer.

Cezary Bronszkowski:

Igrzyska Olimpijskie to impreza pod patronem dobrych warunków i łutu szczęścia. Wielokrotnie w historii najważniejszej imprezy czterolecia byliśmy świadkami sytuacji, gdy faworyci wracali z pustymi rękoma. Czasem, w zależności od dyscypliny, przeszkodził wiatr, czasem błąd techniczny czy złe przygotowanie sprzętu. W tym roku dochodzi jeszcze koronawirus i codzienne testy wszystkich uczestników. Póki co biathloniści z czołówki są pewni startu i niech tak zostanie do końca. Dodatkowo w Zhangjikaou (gdzie znajduje się stadion) ma być zimno i wietrznie, a i śnieg (który jest sztuczny) może stanowić wyzwanie dla serwismenów.

Gdyby życie było grą komputerową, to wszystkie złota trafiłyby do Marte Olsbu Roeiseland, która w Pucharze Świata jest bezkonkurencyjna i sytuacja, w której z Pekinu wraca ona bez medalu to opowieść z gatunku sci-fi. Dlatego według mnie zdobędzie ona dwa złote medale. Trzeci sprzed nosa zgarnie jej Dorothea Wierer. Włoszka w ostatnich tygodniach była mocna i widzimy, że z formą trafiła niemal idealnie na igrzyska. Czy to potwierdzi w Pekinie? Czas pokaże.

W panów sytuacja wygląda nieco bardziej skomplikowanie. Nie mamy jednego faworyta. Tutaj walka toczyć się będzie między Norwegami a Francuzami. I to właśnie oni rozdzielą między sobą większość medali. Nie zdziwię się, gdy we wszystkich indywidualnych konkurencjach na podium zobaczymy przedstawicieli tylko tych dwóch nacji. Olimpiada zdarza się tylko raz na cztery lata, dlatego nikt nie będzie chciał popełnić błędu. Zwłaszcza Emilien Jacquelin, który przez większość sezonu biegał szybciej niż francuski czołg na wstecznym biegu, ale celność na strzelnicy miał porównywalną z ruską Katiuszą.

Sztafeta mieszana: Francja

Bieg indywidualny kobiet: Marte Olsbu Roeiseland (Norwegia)

Bieg indywidualny mężczyzn: Sturla Holm Laegreid (Norwegia)

Sprint kobiet: Marte Olsbu Roeiseland (Norwegia)

Sprint mężczyzn: Quentin Fillon Maillet (Francja)

Bieg pościgowy kobiet: Marte Olsbu Roeiseland (Norwegia)

Bieg pościgowy mężczyzn: Emilien Jacquelin (Francja)

Sztafeta mężczyzn: Norwegia

Sztafeta kobiet: Francja

Bieg ze startu wspólnego mężczyzn: Quentin Fillon Maillet (Francja)

Bieg ze startu wspólnego kobiet: Dorothea Wierer (Włochy)

Damian Zatorski

Biathlon to sport, który uczy pokory i który na każdym kroku udowadnia, że dopóki nie przekroczysz mety, to nic nie jest pewne. Igrzyska olimpijskie w Pekinie dla jednych są ostatnią szansą na zdobycie upragnionego medalu, dla innych mogą być pierwszym ważnym skalpem w tworzącym się właśnie portfolio. Kto więc ma największą szansę na zdobycie olimpijskiego krążka i wieczną chwałę?

Wśród pań szykuje się skandynawskie starcie. Marte Olsbu Roeiseland przystępuje do igrzysk z pole position, jednak goniący ją peleton jest całkiem okazały. Uważam, że groźne będą siostry Oeberg oraz Dorothea Wierer. Nie wierzę też, by w walce o medale nie liczyła się ubiegłoroczna triumfatorka Pucharu Świata, Tiril Eckhoff. No i są jeszcze zawsze groźne Białorusinki. Myślę, że jeden z krążków trafi w ręce albo Hanny Soli, albo Dzinary Alimbekawej.

U Panów natomiast trudno doszukiwać się kogoś, kto mógłby przeszkodzić kwartetowi norwesko-francuskiemu. Nie zdziwię się, jeśli każda konkurencja indywidualne będzie miała innego triumfatora. W moim odczuciu złote medale zdobędą Emilien Jacquelin, Quentin Fillom Maillet, Johannes Thingnes Boe oraz Sturla Holm Laegreid. Przeszkodzić im na pewno będą próbowali Rosjanie. I to właśnie tę nację (oczywiście pod sztandarem Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego) upatrywałbym jako czarnego konia zmagań drużynowych.

Sztafeta mieszana: Rosja (Rosyjski Komitet Olimpijski)

Bieg indywidualny kobiet: Marte Olsbu Roeiseland (Norwegia)

Bieg indywidualny mężczyzn: Sturla Holm Laegreid (Norwegia)

Sprint kobiet: Marte Olsbu Roeiseland (Norwegia)

Sprint mężczyzn: Johannes Thingnes Boe (Norwegia)

Bieg pościgowy kobiet: Elvira Oeberg (Szwecja)

Bieg pościgowy mężczyzn: Quentin Fillon Maillet (Francja)

Sztafeta mężczyzn: Norwegia

Sztafeta kobiet: Francja

Bieg ze startu wspólnego mężczyzn: Emilien Jacquelin (Francja)

Bieg ze startu wspólnego kobiet: Hanna Oeberg (Szwecja)

Fot. Ruhpolding Tourismus GmbH/Andreas Plenk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.