Bardzo trudne chwile przeżywał od ostatniej wizyty na strzelnicy podczas biegu sztafetowego Eduard Łatypow. Dwie karne rundy pogrzebały szanse na zdobycie mistrzowskiego tytułu przez rosyjską drużynę. Na szczęście Łatypowowi udało się obronić brązowy medal. Rosjanin w wywiadzie odniósł się do całej sytuacji, a także lawiny nieprzychylnych komentarzy, jakie wylały się w jego kierunku w social mediach.

Wszyscy mieli fantastyczny wyścig

Koszmar biathlonisty przybrał we wtorek w Pekinie postać Eduarda Łatypowa. Gdy brązowy medalista z biegu pościgowego ruszał na trasę trudno było wyobrazić sobie to, co wydarzyło się kilkadziesiąt minut później. A jednak… Życie pisze różne scenariusze. To, co wydawało się nierealne, stało się w ciągu kilkudziesięciu sekund. Mimo takiej klęski na strzelnicy Łatypow się nie poddał i obronił brązowy medal.

Nie wiem, czy tragedia to właściwe słowo: na szczęście udało nam się uratować medal, ale uwierz mi, to bardzo niefortunne, że nie mogłem zwieńczyć ogromnej pracy kolegów z drużyny. Mieli fantastyczny wyścig, wszyscy. Po prostu trzeba to przeżyć, mamy medal, jest już wiele wart.

To był najgorszy moment w mojej karierze

Łatypow próbował także wyjaśnić dziennikarzom, co tak naprawdę stało się na ostatnim strzelaniu. Rosjanin wie jednak, że dzisiejszą porażkę przekuje jeszcze w sukces. Zawodnik podkreślił także znaczenie wsparcia, jakie otrzymał od swoich kolegów z drużyny.

Na ostatnim strzelaniu nie czułem się zbyt dobrze. Nie mogłem znaleźć odpowiedniej pozycji. To był najgorszy moment w mojej karierze. Na mecie po prostu płakałem. Od dziś muszę cenić to, co mi się przydarzyło i wykorzystać to doświadczenie, by się rozwijać. Jesteś mistrzem tylko wtedy, gdy się nie mylisz. W tej chwili mogę podziękować moim kolegom z drużyny za ich wsparcie. To najważniejsza rzecz, jaką mam, pozwala mi nie pogrążać się zbytnio w negatywnych myślach.

Wróg numer jeden w Rosji?

Wydarzenia z końcówki biegu sztafetowego odbiły się szerokim echem w social mediach. Wielu „ekspertów” i „kibiców” nie kryło się z opiniami dotyczącymi występu Łatypowa. Zawodnik na szczęście zdecydował się trzymać z dala od wszelkich mediów społecznościowych w najbliższych dniach.

Lepiej trzymać się z daleka przez kilka dni i nie interesować się tym, co piszą. Nie będę wchodzić na portale społecznościowe, nie mam na to ochoty i nie mam na to czasu, a wtedy ludzie mogą pisać, co chcą. W każdym razie dziękuję tym, którzy mnie wspierają.

Tarjei Boe wspiera Łatypowa

Do całej sytuacji odniósł się także Tarjei Boe. Norweski zawodnik doskonale zna smak zwycięstwa i gorycz porażki. W tych trudnych dla Rosjanina chwila postanowił zwrócić się do niego ze słowami otuchy.

Co za dramat, Eduard, każdy sportowiec może to zrozumieć. To najgorsze uczucie, ale niedługo wrócisz na szczyt.

Źródło: fondoitalia.it; ski-nordique.net
Fot. © Thibaut/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.