Kolejne medale Letnich Mistrzostw Świata w biathlonie rozdane. W piątek poznaliśmy mistrzów w konkurencji super sprint. Złote medale zawisły na szyjach Doroty Wierer i Philipa Horna. Polacy nie włączyli się w walkę o medale.

Dublet Włoszek

Kobieca rywalizacja przebiegła pod dyktando Włoszek, które doskonale znamy z zawodów Pucharu Świata. Dorota Wierer i Lisa Vittozzi nie miały dziś sobie równych, choć po kwalifikacjach można było mieć nieco inne odczucia. W nich bowiem prym wiodła Marketa Davidowa. Czeszka okazała się szybsza od Anny Weidel i Linn Persson. Vittozzi i Wierer zajęły „dopiero” 8. i 9. pozycję. Do wielkiego finału nie awansowała jedyna nasza reprezentantka, Dominika Bielecka. Polka pudłowała czterokrotnie i zajęła 55. miejsce, tracąc do Dawidowej 1:48.

W finale okazało się, że bezbłędne strzelanie nie gwarantuje medalu. Dorothea Wierer pudłowała dwukrotnie, a Lisa Vittozzi trzykrotnie. Nie przeszkodziło to im jednak w rozstrzygnięciu zawodów na swoją korzyść. Najlepsza okazała się starsza i bardziej doświadczona reprezentantka Italia. Różnica między nimi wyniosła zaledwie 5,5 sekundy.

Na najniższym stopniu podium uplasowała się Nastassia Kinnunen. Finka była właśnie jedną z dwóch bezbłędnych zawodniczek. Obok Kinnunen 20/20 ustrzeliła bowiem także Anastasija Merkushyna. Ukrainka straciła jednak do podium 16 sekund i została sklasyfikowana na 5. miejscu. Pomiędzy tymi zawodniczkami uplasowała się zaś zwyciężczyni kwalifikacji, Marketa Dawidowa. Czeszka przegrała medal słabym strzelaniem. Cztery pudła to było dziś zbyt dużo by znaleźć się na podium

super sprint k

Ostra rywalizacja Panów

Kwalifikacje do super sprintu mężczyzn poszły naszym reprezentantom zdecydowanie lepiej. W finale mogliśmy oglądać Wojciecha Skorusę i Przemysława Pancerza. Obaj panowie mylili się dwukrotnie i zajęli odpowiednio 24. i 29. miejsce. Bez awansu zostali natomiast Wojciech Filip i Łukasz Szczurek, którzy zostali sklasyfikowani na 60. i 61. pozycji.

Najlepszy w kwalifikacjach okazał się natomiast Belg, Thierry Langer, który był bezbłędny. Jedno pudło zaliczył drugi Peppe Femling. Trzeci był zaś Tommaso Giacomel, który miał dwa niecelne strzały.

W wielkim finale z wymienionej trójki medal zdobył tylko Femling. O kolejności na mecie zadecydowała ostatnia pętla. Na mecie mieliśmy aż sześciu zawodników w 1,5 sekundy! Najszybszy z tej grupki okazał się Niemiec, Philip Horn. Srebro przypadło Sebastianowi Samuelssonowi, a brąz wspomnianemu wcześniej Peppe Femlingowi. Wojciech Skorusa zajął 22. miejsce, a Przemysław Pancerz był 29. Wyścigu nie ukończył Tommaso Giacomel.

super sprint m

Fot. Federico Modica/Red Bull Content Pool

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.