W środę Lisa Vittozzi zaprosiła dziennikarzy do Molina di Fiemme, gdzie oficjalnie poinformowała o wejściu we współpracę z kolejną firmą. W czasie wydarzenia 27-letnia Włoszka opowiadała m.in. o pierwszych igrzyskach olimpijskich i porównaniach do Dorothey Wierer.

Celem igrzyska w Mediolanie

Urodzona w Pieve di Cadore biathlonistka to pewny punkt włoskiej sztafety, zarówno kobiecej, jak i mieszanej. W tej ostatniej konkurencji na Igrzyskach Olimpijskich w Pjongczangu w 2018 roku wywalczyła brązowy medal.

– Igrzyska to coś innego, to mój największy cel. Pierwsza olimpiada wiązała się z wyjątkowymi emocjami, miałam wiele oczekiwań i wielkie marzenia, których wciąż nie udało mi się zrealizować. Osiągnęłam świetne wyniki, miałam 23 lata i zdobyliśmy ważny medal oraz zaliczyłam indywidualne osiągnięcia, z których jestem zadowolona [m.in. 4. miejsce w biegu masowym i 6. w sprincie – przyp. red.]. Ostatnie igrzyska były trudniejsze, ale problemy zostały przezwyciężone i nie poddaję się – mówiła Vittozzi zapytana o igrzyska w 2026 roku w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo.

Największe sukcesy Vittozzi odnosiła do tej pory w biegach sztafetowych. Z mistrzostw świata przywiozła brąz w sztafecie, srebro i brąz w sztafecie mieszanej oraz srebro w biegu indywidualnym. W tej ostatniej konkurencji zdobyła również Małą Kryształową Kulę w sezonie 2018/2019.

– Poradzę sobie dobrze we wszystkich wyścigach, wolę jednak sprint i bieg pościgowy. Bieg indywidualny jest nudniejszy, bardziej lubię walkę. Następuje zmiana pokoleniowa, ale w sztafecie też możemy mieć coś do powiedzenia. Młodzi zawodnicy dobrze się rozwijają, dużo z nami pracują – odpowiadała o swoich ulubionych rodzajach wyścigów.

Wierer? Jesteśmy różne

27-latka jest często przyrównywana do swojej o 5 lat starszej, i bardziej utytułowanej, rodaczki. Jak sama zainteresowana reaguje na pytania o Dorotheę Wierer?

– Idziemy przez to razem, ale ona zawsze była dla mnie punktem odniesienia. Dorastałyśmy razem, ale jesteśmy różnie, jak dzień i noc, mamy dwa różne charaktery, ale robimy to samo. Jesteśmy teraz w dwóch różnych zespołach, każda z nas obrała własną ścieżkę – wyjaśniała dziennikarzom.

Źródło: biathlonazzurro.it
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.