To nie był łatwy sezon dla Marte Olsbu Roeiseland. Norweżka do rywalizacji wróciła dopiero z początkiem tego roku, ale nie przeszkodziło jej to w kolejnych zwycięstwach. To czwartkowe dało jej nowy rekord.

Trudny powrót do formy

Marte Olsbu Roeiseland przegapiła początkową część sezonu i, co podkreślała w wywiadach, skupiała się na powrocie na Mistrzostwa Świata w Oberhofie. W związku z tym jej pierwszymi zawodami były te w Pokljuce.

– Moja forma wciąż nie jest taka, jakiej bym oczekiwała. Zdrowie jest najważniejsze, a ponieważ moim celem jest dobry występ na Mistrzostwach Świata w Oberhofie, muszę poświęcić czas na powrót do najwyższej formy – mówiła na początku grudnia zeszłego roku Roesieland.

Roeiseland lepsza od Neuner

Choć w zawodach Pucharu Świata ubiegłoroczna zwyciężczyni klasyfikacji generalnej nie stanęła na podium, to w Mistrzostwach Świata w Oberhofie praktycznie z niego nie schodzi. W sztafecie mieszanej i pojedynczej sztafecie mieszanej zdobyła dwa złote medale, zaś w biegu na dochodzenie dołożyła brąz. Jednak to te dwa pierwsze sukcesy sprawiły, że Roeiseland zapisała się na stałe w historii biathlonu.

Przed rozpoczęciem tych mistrzostw Norweżka miała na swoim koncie jedenaście tytułów mistrza świata, czyli o jeden mniej niż dotychczasowa rekordzistka Magdalena Neuner. Teraz, po dwóch wygranych w sztafetach, Roeiseland ma aż 13 złotych krążków, co czyni ją najbardziej utytułowaną biathlonistką mistrzostw świata w historii.

– Nie myślałem o tym zbyt wiele. Słyszałem to tylko podczas wywiadów. Jestem bardzo szczęśliwa. Magdalena Neuner była świetną biathlonistką. Wyprzedzenie jej to coś fantastycznego – powiedziała po zawodach Roeiseland.

Źródło: biathlonpogodzinach.pl/eurosport.de
Fot. © Thibaut/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.