Martin Fourcade, jeden z najlepszych biathlonistów w historii, w rozmowie z InfoSport+ ocenił szanse Francuzów na medale w trakcie nadchodzących Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Zdaniem emerytowanego sportowca, „Trójkolorowych” stać nawet na sześć medali w konkurencjach indywidualnych.

– Reprezentacja Francji to niezwykle ambitna drużyna i słusznie stawia się ją w gronie faworytów do podium w zawodach indywidualnych. Mamy dwóch mężczyzn i cztery kobiety – powiedział pięciokrotny mistrz olimpijski.

Francuz nie wymienił nazwisk, jednak możemy z całą pewnością stwierdzić, kogo miał na myśli. Wśród panów są to oczywiście Quentin Fillon Maillet oraz Emilien Jacquelin. Aktualny lider i wicelider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Szanse na sprawienie niespodzianki ma także 9. w klasyfikacji Simon Desthieux.

Choć żadna z Francuzek nie znajduje się w ścisłej czołówce klasyfikacji Pucharu Świata, Fourcade liczy, że cztery z nich mogą powalczyć o medale i zagrozić faworytką. Są to: Justine Braisaz-Bouchet, Anais Chevalier-Bouchet, Anais Bescond oraz Julia Simon.

– Dwa lata temu, kiedy kończyłem karierę byłem spokojny, że będziemy mieli solidną drużynę. Przyznam jednak, że nie śmiałem nawet marzyć o takim sceniariuszu, zarówno wśród panów, jak i wśród pań. Że będziemy mieli sportowców zdolnych osiągać podia w każdych zawodach – dodał Martin Fourcade.

33-latek uważa, że tylko wyjątkowy pech sprawiłby, że Francuzi z Pekinu wróciliby bez jakiegokolwiek medalu.

– Brak podium byłby wielkim rozczarowaniem dla tego zespołu. Myślę, że francuska drużyna może zdobyć do sześciu medali. Powiedziałbym, że od zera, jeśli pójdzie bardzo źle, do siedmiu medali w najlepszym scenariuszu – podsumował.

Źródło: InfoSport+
Fot. Wikimedia/Steffen Prößdorf

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.