Monika Hojnisz-Staręga zanotowała w niedzielnym biegu pościgowym najlepszy rezultat w tym sezonie. Polka awansowała o 34 lokaty, kończąc zawody na 13. pozycji. – Cieszę się z tego trzynastego miejsca. Fajnie, że coś drgnęło – mówiła po zawodach biathlonistka.

Piękne strzelanie Hojnisz

Piątkowy sprint nie poszedł po myśli reprezentantki Polski. Hojnisz-Staręga zajęła w nim dopiero 47. miejsce i nic nie zapowiadało, że będzie liczyć się w walce o wysokie miejsca. Jednak bardzo wysoka skuteczność na strzelnicy (19/20) oraz dobry bieg dały jej awans o 34 pozycje.

– Bardzo cieszy mnie taki progres. Nie ukrywam, że już wczoraj sobie patrzyłam na listę startową i myślałam, że fajnie byłoby być „woman of the day” – powiedziała Hojnisz-Staręga o nieformalnym określeniu zawodniczki, która zanotuje największy awans w biegu pościgowym.

Polka miała szansę na awans do pierwszej dziesiątki, jednak pudło w ostatnim strzale biegu zatrzymało jej marsz w górę. Mimo to, Hojnisz-Staręga jest bardzo zadowolona ze swojego rezultatu.

– Cieszę się z tego trzynastego miejsca. Fajnie, że coś drgnęło i mogłam walczyć do samego końca. Nie spodziewałam się tak wysokiej lokaty, bo mimo niezłej dyspozycji biegowej, nie czułam się do tej pory za dobrze. Dzisiaj było już lepiej niż w sztafecie, ale może chodziło o to żeby wczoraj się przełamać, po to by w pościgu było z górki. Choć tak naprawdę w Oberhofie nigdy nie jest z górki – zażartowała.

I świetny bieg

Odliczając różnice wynikające ze sprintu Hojnisz-Staręga uzyskała piąty czas dnia. Lepsze pod tym względem były tylko Hanna Oeberg, Marte Olsbu Roeiseland, Lisa Hauser oraz Dzinara Alimbekawa, a więc zawodniczki ze ścisłej czołówki klasyfikacji generalnej.

– Trasa nie pomagała, bieganie po świeżym śniegu było wykańczające a warunki wietrzne były zmienne i trudne. Wiedziałam, że dobre strzelanie będzie kluczem. Starałam się pilnować stójki i być może za bardzo przypilnowałam ten ostatni strzał. Mimo tego pudła swoje strzelanie zaliczam do udanych – dodała Hojnisz-Staręga.

Źródło: inf. prasowa/oprac. własne
Fot. mat. prasowe PZBiath

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *