Monika Hojnisz-Staręg w piątkowym sprincie zajęła 16. miejsce. Jednak ważniejszy od miejsca, jest czas Polki, który daje jej realne nadzieje na walkę o miejsce w pierwszej dziesiątce niedzielnego biegu pościgowego.

Najlepszy wynik w sprincie

Sprint nie należy do ulubionych konkurencji zawodniczki z Chorzowa. Do tej pory w mistrzostwach świata i igrzyskach olimpijskich najlepszym wynikiem 30-latki było 21. miejsce w 2014 roku w Soczi. W piątek Hojnisz-Staręga wyraźnie poprawiła ten wynik. Przyznała jednak, że mogło być jeszcze lepiej, gdyby nie błąd na strzelnicy popełniony, jak sama przyznała, z jej winy.

– Myślę, że z samego biegu mogę być zadowolona. Było ciężko, ale na tej wysokości i na tej trasie nigdy nie będzie lekko. Szkoda mi pudła na leżaku, bo warunki na strzelnicy w porównaniu z poprzednimi dniami były sprzyjające. Wiało tak jak na przestrzeliwaniu, więc muszę się uderzyć w pierś – powiedziała Hojnisz-Staręga po biegu.

Piekielnie trudna trasa

O trasie olimpijskiej napisano już wiele. Zawodnicy i trenerzy przyznawali, że jest to wymagający obiekt, który wymaga od zawodników pełnego skupienia. Hojnisz-Staręga tłumaczy, dlaczego tak jest.

– Trasa składa się z dwóch części – tam i z powrotem. Do momentu nawrotu obojętnie od długości pętli trasa wiedzie cały czas pod górkę. Są też krótkie fragmenty wypłaszczeń, na których trzeba cały czas pracować. Nie ma więc momentu na odpoczynek. W drodze powrotnej pojawiają się zjazdy, ale trzeba na nich uważać na zakręty i nie można rozluźnić nóg, bo istnieje ryzyko wywrotki – powiedziała Hojnisz-Staręga.

Czekamy na pościg i start wspólny

Polka w niedzielnym biegu pościgowym powalczy o awans o kilka lokat. Zwłaszcza, że ma ku temu dobrą okazję. Co prawda do złotej medalistki Marte Olsbu Roeiseland traci prawie półtorej minuty, ale w jej zasięgu pozostaje Kristina Riezcowa. Rosjanka była dziś szósta i przybiegła do mety niespełna 20 sekund przed Polką.

– Zapowiadają opady śniegu i mroźną temperaturę. Najważniejsza będzie odpowiednia regeneracja, a ta na wysokości 1700 m.n.p.m. zawsze jest utrudniona – dodała.

Jeśli w biegu na dochodzenie nie wydarzy się żadna tragedia, Hojnisz-Staręga bezproblemu zakwalifikuje się do biegu ze startu wspólnego, który zaplanowany jest na przyszłą sobotę. Uzyskane do tej pory 46 punktów (aktualnie 21. lokata) powinno dać Polce spokojny awans. Zwłaszcza, że cztery lata temu udała jej się ta sztuka mając na koncie 38 oczek.

Źródło: inf. prasowa/oprac. własne
Fot. mat. prasowe PZBiath

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.