W tym sezonie o punkty polskich biathlonistów może być bardzo trudno, bowiem nasza najlepsza zawodniczka postanowiła wycofać się ze startów. Monika Hojnisz-Staręga ogłosiła, że udaje się na roczny urlop, który ma pomóc jej przygotować się do Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2024 roku.

Roczna przerwa Hojnisz

Monika Hojnisz-Staręga w minionym sezonie zajęła w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata dopiero 39. lokatę, co było jej najgorszym wynikiem od zakończenia sezonu 2017/2018. Wszyscy, którzy liczyli, że w nadchodzącej kampanii 31-letnia biathlonistka poprawi swój rezultat, muszą poczekać rok dłużej.

Biathlonistka w kwietniu została powołana do kadry, jednak za zgodą trenera Tobiasa Torgersena nie brała udziału we zgrupowaniach i trenowała na własną rękę. Poza tym Hojnisz-Staręga opuściła czerwcowe mistrzostwa Polski w crossie i aktualnie trwające mistrzostwa kraju w biathlonie letnim.

– Po kilkunastu latach ciągłego reżimu treningowego uznałam, że potrzebuję przerwy. Chcę odpocząć zarówno fizycznie, jak i psychicznie, a nie ma lepszej pory na taki urlop niż rok poolimpijski – powiedziała Hojnisz-Staręga, wyjaśniając powody swojej decyzji.

Cel: ZIO w Mediolanie

Zawodniczka zapewnia jednak, że jej rozbrat z biathlonem nie jest ostateczny i planuje wrócić, by wystartować w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie.

– Absolutnie nie oznacza to, że rozstaję się z biathlonem na dobre. W dalszym ciągu myślę o starcie na igrzyskach w 2026 roku – zapewnia biathlonistka.

Udział we włoskich igrzyskach byłby dla Hojnisz-Staręgi czwartym występem na tej imprezie. We wszystkich poprzednich startach Polka minimum raz plasowała się na miejscu w czołowej dziesiątce. W Soczi w 2014 roku była piąta w wyścigu ze startu wspólnego, w Pjongczangu w 2018 roku zajęła szóste miejsce w biegu indywidualnym, a podczas tegorocznych igrzysk w Pekinie dobiegła jako dziewiąta w biegu pościgowym.

Źródło: PZBiath
Fot. mat. prasowe PZBiath

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.