Reprezentacja Francji okazała się najlepsza w rywalizacji sztafet mieszanych w Novym Mescie. Na drugim miejscu zawody ukończyła Szwecja, a na 3. Norwegia. Polska drużyna zajęła 15. miejsce.

Na starcie dużej sztafety mieszanej stanęły 22 reprezentacje. Z udziału w zawodach zrezygnowała ekipa Mołdawii. Nasza reprezentacja wystąpiła w składzie: Natalia Sidorowicz, Kamila Żuk, Wojciech Skorusa i Tomasz Jakieła.

Świetny start Vittozzi

Pierwsze strzelanie najlepiej wykonały Lisa Vittozzi, Elisa Gasparin, Lou Jeanmonnot oraz Anna Magnusson. W 10 sekundach mieściło się w sumie dziewięć zawodniczek. Natalia Sidorowicz dobierała raz i zajmowała 15. miejsce.

Drugie strzelanie perfekcyjnie wykonała Lisa Vittozzi. Włoszka zyskała 5 sekund nad Jeanmonnot i ponad 13 sekund nad Karoline Knotten. Różnice między zawodniczkami stały się więc znacznie większe. Natalia Sidorowicz ponownie dobierała raz i zajmowała 16. miejsce.

Pierwszą zmianę na prowadzeniu zakończyły Włoszki. 2,5 sekundy za nimi znalazły się Francuzki. Na 3. miejscu mieliśmy Norweżki, które traciły już 17,1 sekundy. Reprezentacja Polski zajmowała 15. miejsce.

5 sztafet w czołówce

Nie najlepiej swoją zmianę rozpoczęła Samuela Comola. Włoszka przewróciła się na trasie, przez co straciła prowadzenie na rzecz Caroline Colombo. Strzelanie numer trzy Francuzka rozpoczęła jednak od błędu. Colombo musiała dobierać aż trzy razy, podobnie jak Hanna Oeberg. Najlepiej na strzelnicy poradziła sobie Ingrid Landmark Tandrevold, która miała 11 sekund przewagi nad Leną Haecki-Gross i 12,4 sekudny nad Vanessą Voigt. Kamila Żuk dobierała raz i awansowała na 14. miejsce.

Czwarte strzelanie to popis Caroline Colombo. Francuzka dobierała tylko raz i wróciła na prowadzenie. Ingrid Tandrevold dobierała aż trzykrotnie i traciła do Francuzki 2 sekundy. Na 3. miejscu biegła Olena Biłosiuk, a na 4. Lena Haecki-Gross. Kamila Żuk dobierała dwukrotnie i zajmowała 12. miejsce. Totalnie na strzelnicy pogubiła się za to Anamarija Lampic. Słowenka na strzelnicę wbiegała jako druga zawodniczka, jednak żaden z 8 strzałów nie znalazł drogi do tarczy. W efekcie Lampić musiała biec pięć karnych rund.

Do strefy zmian pierwsze dobiegły sztafety Norwegii i Francji. Na 3. miejscu mieliśmy Ukrainę, za którą znalazły się Szwecja i Szwajcaria. Te pięć sztafet mieściło się w 13 sekundach. Niemcy traciły już do lidera 35 sekund. Polska do strefy zmian dotarła na 12. miejscu.

Francusko-szwedzka walka

Pierwsze strzelanie panów obfitowało w pomyłki. Najlepiej poradził sobie Eric Perrot, który mimo 3 dobieranych nabojów utrzymał prowadzenie. Tyle samo dodatkowych strzałów oddał Martin Ponsiluoma. Artem Pryma biegł na 3. miejscu i tracił do Francuza 7 sekund. Johannes Dale musiał bronić się przed karną rundą, przez co spadł na 5. miejsce. Wojciech Skorusa także bronił się przed dodatkowym biegiem. Polakowi udało się zamknąć wszystkie tarcze i strzelnicę opuścił na 13. miejscu. Strata do Francji wynosiła jednak już prawie 3 minuty.

Eric Perrot fantastycznie wykonał szóste strzelanie. Francuz strzelał szybko i bezbłędnie, podczas gdy Martin Ponsiluoma dobierał trzykrotnie i spadł na 3. miejsce. Na 2. pozycję awansował natomiast Pryma, który dobierał tylko raz. Różnice stały się więc znaczące. Perrot miał 23 sekundy przewagi nad Ukraińcem i 26,5 sekundy nad Szwedem. Wojciech Skorusa dobierał raz i utrzymał 13. miejsce.

W strefie zmian Francja miała 2 sekundy przewagi nad Szwecją i 23,5 sekundy nad Ukrainą. Polska wciąż zajmowała 13. pozycję.

Claude pieczętuje sukces Francji

Na ostatniej zmianie zapowiadały się dwie rywalizację. O zwycięstwo walczyli Francuzi i Szwedzi. W grze o 3. miejsce byli natomiast Ukraińcy, Austriacy, Norwegowie i Niemcy.

Siódme strzelanie lepiej wykonał Fabien Claude. Francuz nie pomylił się i umocnił się na prowadzeniu. Samuelsson musiał dobierać dwukrotnie i tracił do rywala już 22 sekundy. Anton Dudchenko strzelał na czysto i do Szweda tracił tylko 10 sekund. Karną rundę zaliczyli Austriacy, przez co wypadli z walki o podium. Na 4. miejscu znalazł się natomiast Endre Stroemsheim, który miał 5 sekund przewagi nad Benediktem Dollem. Tomasz Jakieła dobierał trzykrotnie i skutecznie obronił się przed karną rundą. Nasza sztafeta spadła na 15. miejsce.

Ostatnie strzelanie to kolejny popis Fabiena Claude’a. Francuz wytrzymał presję i strzelał na czysto. Samuelsson mylił się dwukrotnie i jego strata wynosiła już 25 sekund. Karną rundę zaliczył niestety Dudchenko, czym pogrzebał szanse na podium w dzisiejszym biegu. Na 3. miejsce awansował za to Stroemsheim. 24 sekundy za Norwegiem biegł Doll. Tomasz Jakieła dobierał dwukrotnie i był ostatnim niezdublowanym zawodnikiem.

Do samej mety kolejność w czołówce nie uległa zmianie. Polska zajęła ostatnie 15. miejsce. Pozostałe sztafety zostały zdublowane.

novemesto-duza-mieszana

Fot. © Svoboda/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.