Włoszka Dorothea Wierer tryumfowała w czwartkowym biegu indywidualnym na 15 kilometrów. Druga była posiadaczka czerwonej koszulki Lisa Vittozzi. Podium uzupełniła Denise Herrmann-Wick. Najlepsza z Polek zajęłą 47. miejsce.

Wierer i Vittozzi – walka do końca

W Oestersund rozegrany został ostatni w tym sezonie bieg indywidualny. W walce o Małą Kryształową Kulę najbardziej liczyły się Lisa Vittozzi, Hanna Oeberg, Ingrid Landmark Tandrevold, Julia Simon oraz Lou Jeanmonnot. Jednak dwa pudła wykluczyły z tej rywalizacji Szwedkę już na pierwszym strzelaniu, a liderkę Pucharu Świata w trakcie drugiej wizyty na strzelnicy. Jej rodaczka także popełniła dwa błędy i straciła szanse na to trofeum. Z kolei w grze najdłużej utrzymała się Tandrevold, która dopiero na ostatnim strzelaniu dopisała sobie dwie karne minuty.

Niemoc rywalek perfekcyjnie wykorzystała Lisa Vittozzi. Włoszka zaliczyła w czwartek 20/20 na strzelnicy i rywalizowała o zwycięstwo ze swoją rodaczką. Dorotha Wierer również była bezbłędna, jednak startowała z niższym numerem startowym i to ona „uciekała”. O 4 lata starsza biathlonistka perfekcyjnie rozegrała dzisiejsze zawody i z każdym kolejnym pomiarem czasu zyskiwała nad Vittozzi. Ostatecznie Wierer wygrała z przewagą 25,5 sekundy.

Mimo to młodsza z Włoszek ma powody do zadowolenia, bowiem pewnie tryumfowała w klasyfikacji biegów indywidualnych. Tym samym na jej konto zapisujemy Małą Kryształową Kulę.

Polki bez punktów, błysk Sidorowicz

Na starcie miały pojawić się cztery reprezentantki Polski, ale z powodu choroby z udziału w zawodach musiała zrezygnować Kamila Żuk. Niestety, ten weekend Pucharu Świata zakończył się dla naszych zawodniczek bez zdobyczy punktowej. W Oestersund odbędzie się jeszcze bieg ze startu wspólnego, w którym nie zobaczymy żadnej z Biało-Czerwonych.

Najbliżej punktowanej pozycji była Natalia Sidorowicz. Debiutująca w zeszłym roku w Pucharze Świata biathlonistka tylko raz pomyliła się na strzelnicy i zajęła 47. lokatę. Anna Mąka zaliczyła dwie dodatkowe minuty i uplasowała się na 60. pozycji. Na strzelnicy posypała się Joanna Jakieła. Cztery karne minuty i 69. miejsce to najsłabszy rezultat spośród Polek.

C73A_v1

Fot. © Danielsson/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.