Marte Olsbu Roeiseland nie kryła zadowolenia z przebiegu sobotniej rywalizacji. Norweżka zdradziła, że przed ostatnim strzelaniem presja była ogromna. Marte skupiła się jednak na strzelaniu, a później na jak najszybszym biegu. Zawodniczka odniosła się także do jutrzejszej rywalizacji sztafetowej.

Dublet w jednym roku

Można rzec, że Marte Olsbu ma patent na biegi na dochodzenie w Oestersund. W tym roku miała już bowiem okazję triumfować w takich zawodach. Miało to miejsce w marcu. Wówczas była lepsza od Tirill Eckhoff oraz Hanny Soli. Dzisiaj Norweżka w pokonanym polu zostawiła Francuzki. Co Marte miała do powiedzenia na konferencji prasowej?

Jestem zadowolona z dzisiejszych zawodów. Byłam z tyłu na starcie, biegłam z numerem 12. Wiedziałam, że muszę strzelać bardzo dobrze, by wygrać. Jestem zadowolona z 19 trafionych strzałów. To był ekscytujący pościg. Było sześć, siedem zawodniczek na ostatnim strzelaniu. Wiedziałam, że muszę strzelać na czysto, jeśli chcę wygrać. Była więc duża presja. Ale to sprawia, że biathlon jest tak fajny.

Mój sekret to przestać myśleć

Jak więc Norweżka poradziła sobie z presją, jaka towarzyszy zawodnikom w takiej sytuacji? Walka w tak silnej grupce wymaga w końcu nie tylko świetnych umiejętności, ale także radzenia sobie ze stresem. Marte Olsbu miała na tę okoliczność jeden, ale za to bardzo skuteczny plan.

Mój sekret to przestać myśleć, skupić się na celu i oddawać strzał za strzałem. Nie myślę o tym, co może się stać, tylko skupiam się na tym, co jest. I myślę, że zrobiłam to całkiem dobrze. Byłyśmy we czwórkę po czystym strzelaniu. Starałam się biec najszybciej jak potrafię od samego początku. Byłam sztywna na ostatnim okrążeniu, ale bardzo szczęśliwa, że byłam w stanie dobiec pierwsza na metę.

To będzie ekscytująca sztafeta

Marte Olsbu podsumowała także rywalizację w Oestersund. O ile ze swoich wyników jest zadowolona, to w przypadku reprezentacji zdaje sobie sprawę, że jest jeszcze kilka rzeczy do poprawienia.

To był świetny start sezonu, jestem szczęśliwa z wyników. Dla Norwegów nie był to tak dobry start sezonu. Szwedki są bardzo mocne, dlatego jutrzejsza sztafeta będzie niezwykle emocjonująca. Mamy Szwedki i Francuzki, więc Norweżki czekają bardzo trudne zawody. Ale na pewno będziemy walczyć, to będzie fajny wyścig.

Jutrzejsza sztafeta rozpocznie się o 12:35. Na starcie pojawią się 23 reprezentacje, w tym Polska.

Źródło: biathlonworld.com
Fot. shutterstock.com/LiveMedia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.