Niebo jest niebieskie, trawa zielona, a Johannes Thingnes Boe wygrywa bieg na dochodzenie. Choć w jego przypadku możemy mówić o biegu na odchodzenie. Norweg w pięknym stylu tryumfował. Drugie miejsce zajął Quentin Fillon Maillet, trzecie Sturla Holm Laegreid.

Boe jak po swoje

Oglądanie biegów pościgowych z udziałem Johannesa Boe jest nudne. Zwłaszcza, gdy rusza on na trasę z niemal 30-sekundową przewagą nad kolejnym rywalem. I gdy ma się świadomość, że Norweg wygrał 5 z 6 do tej pory rozegranych biegów na dochodzenie.

Na emocje w walce o zwycięstwo nie było więc co liczyć. Zwłaszcza, że pierwszy w kolejce do prześcignięcia lidera klasyfikacji generalnej Martin Ponsiluoma już na samym starcie wykluczył się z udziału w walce o dobrą pozycję. Szwed zanotował trzy karne rundy i z 2. miejsca spadł na 14. ze stratą prawie minuty i 40 sekund. Czołówkę wyścigu stanowili więc kolejni, którzy mają coś do udowodnienia – Benedikt Doll, Sturla Holm Laegreid i Quentin Fillon Maillet. Najbliżej Norwega był Niemiec, który tracił do niego 37 sekund i miał kolejne 15 przewagi nad drugim z reprezentantów gospodarzy.

Po drugim strzelaniu sytuacja uległa drobnej zmianie, dzięki Dollowi. Niemiec biegł jedną karną rundę, co kosztowało go spadek na 4. miejsce, zaś Johannesowi Boe pozwoliło powiększyć przewagę do niemal minuty nad drugim Laegreidem.

Pokłon od króla dla króla

Posiadacz czerwono-żółtego trykotu biegł sobie spokojnie i nawet jedno pudło na trzecim strzelaniu nie sprawiło, że Norweg musiał zacząć nerwowo oglądać się za plecy. Choć zarówno Laegreid, jak i Fillon Maillet byli bezbłędni, to ten pierwszy tracił 45 sekund, a drugi aż 58.

Johannes Boe, gdy ostatni raz meldował się na strzelnicy, był wyciszony jak tybetański mnich i pewnie strącił pięć celów. Jednak przed ostatnim strzałem oderwał się na chwilę od karabinu, by uciszyć zgromadzoną na trybunach stadionu publiczność.

Takiego komfortu nie miał jego kolega z reprezentacji. Laegreid przybiegł na strzelnicę przed Francuzem, ale popełnił jeden błąd, co przy czystym strzelaniu oponenta, kosztowało go utratę pozycji.

Ostatecznie Johannes Boe wygrał szósty w tym sezonie (z siedmiu odbytych) biegów pościgowych, oddając przedtem pokłon królowi Haraldowi V. Drugie miejsce zajął Fillon Maillet, trzecie Laegreid.

C73D_v1

Fot. © Stancik/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.