W poniedziałek informowaliśmy, że Quentin Fillon-Maillet musiał oddać swój karabin do naprawy. Na szczęście dla Francuza nie trwała ona zbyt długo i jest już w jego rękach.

29-letni biathlonista miał wyjątkowego pecha w trakcie niedzielnego biegu pościgowego. Na ostatnim okrążeniu upadł i nie tylko stracił szansę na dobry wynik, ale i uszkodził swój karabin. Broń dzień później znalazła się we Francji, gdzie fachowe ręce Francka Badiou były odpowiedzialne za jej naprawę.

Ta nie trwała zbyt długo, bowiem już w czwartek wieczorem Quentin Fillon-Maillet poinformował w swoich mediach społecznościowych, że broń jest już z nim.

– Mój karabin wrócił! Jest jak nowy. Wielkie podziękowania dla Francka Badiou za tak szybką naprawę. Ponad 36 godzin pracy, aby przygotować go do jutrzejszego wyścigu! Dziękuję wszystkim za wsparcie – napisał Francuz.


Źródło: oprac. własne
Fot. shutterstock.com, zdjęcie ilustracyjne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.