– To był ciężki dzień dla biathlonu – tymi słowami podsumował niedzielną rywalizację zwycięzca biegu pościgowego, Quentin Fillon Maillet. Francuz po dwóch pudłach na pierwszym strzelaniu był bezbłędny do końca rywalizacji. Jakie są jego odczucia po wyścigu?

Nie sądziłem, że wygram

Dla francuskiego zawodnika niedzielny bieg był istnym pościgiem. Po pierwszym strzelaniu Quentin Fillon Maillet tracił do lidera blisko półtorej minuty. Mimo to nie poddawał się i robił wszystko, by wrócić do czołówki. Efekty tych działań przeszły oczekiwania samego Quentina.

To był bardzo bardzo trudny wyścig. Z 2 pudłami na pierwszym strzelaniu nie sądziłem, że włączę się do walki o zwycięstwo. Biegłem najlepiej jak potrafiłem. Śnieg na trasie był wolny, strzelanie w padającym śniegu także nie było łatwe. To był ciężki dzień dla biathlonu, dlatego jestem szczęśliwy z dzisiejszego zwycięstwa.

Myślałem, że słabiej wieje

Jaki więc błąd popełnił Quentin w pierwszym strzelaniu, który kosztował go dwie karne rundy? Francuz sam nie jest do końca przekonany o tym, co pozwoliło mu dziś wygrać.

Nie wiem dokładnie. W pierwszym strzelaniu kliknąłem, bo myślałem, że wiatr jest słabszy, a w rzeczywistości było inaczej. W następnym strzelaniu kliknąłem ponownie, aby znaleźć się w centrum i nie spudłowałem do końca wyścigu.


Źródło: biathlonworld.com
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.