Celne strzelanie i świetna dyspozycja biegowa była kluczem do sukcesu Lisy Vittozzi. Włoszka o 39 sekund wyprzedziła również bezbłędną Lou Jeanmonnot. Na podium znalazła się również Julia Simon. Polki finiszowały na odległych pozycjach.

Vittozzi potwierdza regułę

Zasady biegu długiego są bardzo proste – wygrywa ten, kto jest najskuteczniejszy na strzelnicy. Kara za jeden błąd to 60 dodatkowych sekund, a o tym, jak bardzo jest ona bolesna przekonała się w czwartek Julia Simon. Liderka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w czasie swojej ostatniej wizyty na strzelnicy pogrzebała szanse na kolejne zwycięstwo.

Strzelanie to jeden z elementów, ale liczy się także dobry bieg. Obie te kropki połączyła Lisa Vittozzi, która pokazała, że bieg indywidualny to jej ulubiona konkurencja w tym sezonie. Włoszka na otwarcie sezonu była trzecia i to pomimo jednego pudła. Dziś biathlonistka z północy Włoch była bezbłędna i pewnie tryumfowała.

Tuż za nią znalazła się jedna z niespodzianek tego sezonu Lou Jeanmonnot. 24-letnia Francuzka także nie popełniła żadnego błędu na strzelnicy, co zaowocowało jej pierwszym w karierze podium Pucharu Świata.

Słaby występ Polek

Polscy kibice liczyli, że niezłe strzelanie pozwoli powalczyć reprezentantkom Polski o punktowane pozycje. Niestety, na strzelnicy wiele zabrakło do dobrego strzelania, co sprawiło, że nasze dziewczyny zajęły odległe miejsca. Najlepszą z Polek była Joanna Jakieła (52.). Tuż za nią (54.) finiszowała Kamila Żuk. Obie biathlonistki zanotowały 4 pudła i czas gorszy od zwyciężczyni o ponad 6 minut.

Również cztery niecelne strzały oddała 71. Anna Mąka. Zawodniczka BKS WP Kościelisko straciła jednak niemal 8 minut do Vittozzi. Ostatnia z naszych reprezentantek, Dominika Bielecka zapłaciła bardzo wysokie frycowe. Debiutująca w zawodach Pucharu Świata 28-latka pudłowała 7-krotnie i zajęła 92. lokatę.

C73A_v0

Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.