Johannes Kuehn wygrał piątkowy sprint rozegrany w austriackim Hochfilzen. To pierwsze w karierze zwycięstwo 30-letniego Niemca. Kuehn okazał się lepszy od Martina Ponsiluomy oraz Antona Smolskiego. Grzegorz Guzik spisał się bardzo dobrze i zdobył pierwsze w tym sezonie punkty Pucharu Świata. Polak zakończył zawody na 28. miejscu.

Pierwszy triumf Kuehna

Piątkowy sprint mężczyzn otwierał rywalizację w Hochfilzen. Kolejny przystanek na mapie biathlonowego Pucharu Świata miał więc swoich nowych bohaterów. Na podium nie zobaczyliśmy bowiem żadnego zawodnika, który tej sztuki dokonał w Oestersund. Najlepszy dziś okazał się Johanes Kuehn. 30-latek do tej pory nie miał na swoim koncie zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata. Dziś Niemiec zaprezentował bardzo dobrą dyspozycję zarówno biegową, jak i strzelecką. Kuehn spudłował wprawdzie raz, ale nie był w tym osamotniony. Spośród zawodników z pierwszej dziesiątki sprintu nie pudłowali tylko Białorusini. Anton Smolski był trzeci, a Dzmitry Lazouski dziewiąty.

Johannes Kuehn okazał się szybszy o 14 sekund od mistrza świata w tej dyscyplinie, Martina Ponsiluomy. Tuż za podium wylądował natomiast Aleksander Łoginow. Rosjanin przegrał je z Antonem o zaledwie półtorej sekundy.

Cenne punkty Grzegorza Guzika

W końcu i Polacy mieli powody do radości. Reprezentant naszego kraju znalazł się bowiem na punktowanej pozycji. Grzegorz Guzik wypadł dziś bardzo dobrze zarówno na strzelnicy, gdzie oddał 10 szybkich i celnych strzałów, jak i na trasie. Dzięki temu Polak zajął 28. miejsce i wyprzedził chociażby Johannesa Thingnesa Boe. Piątkowy występ Guzika najprawdopodobniej da mu prawo startu na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie.

Pozostali Polacy znaleźli się poza setką. Andrzej Nędza-Kubiniec był 112., Wojciech Filip 117., a Łukasz Szczurek nie ukończył rywalizacji.

sprint-m-hoch

Fot. © Tumashov|IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.