– Jak można coś zbudować w takim sporcie jak biathlon, przy tak częstych zmianach? Nie znajdziemy chyba na świecie drugiej takiej reprezentacji – tak częstotliwość zmian w polskim sztabie szkoleniowym ocenił ekspert i komentator Eurosportu, Tomasz Sikora. Najlepszego polskiego biathlonistę w historii zapytaliśmy także o szanse na dobry występ Polek na igrzyskach oraz o to, kto może namieszać w światowej czołówce w nadchodzącym sezonie.

Inauguracja sezonu – jak spiszą się Polacy?

Inauguracja sezonu niesie ze sobą wiele emocji. W oczekiwaniu na pierwsze zawody sprawdzamy najczęściej składy reprezentacji. Interesujących wyborów dokonał także polski sztab. Zaskoczeni są nie tylko kibice, ale i sam Tomasz Sikora. Jak ekspert Eurosportu ocenia powołania na Oestersund?

Jeśli chodzi o Panie, oczywiście dużym zaskoczeniem jest brak Kingi Zbylut. Z komentarzy PZBiath można się było dowiedzieć, że przy ustalaniu składu pod uwagę były brane również Mistrzostwa Polski na nartorolkach, co jest dla mnie zaskoczeniem. Co do mężczyzn – powołanych jest dwóch młodszych zawodników. Zobaczymy jak sobie poradzą, mam nadzieję że dobrze i rozpalą nam promyk nadziei na przyszłość.

Nie da się ukryć, że tegoroczny sezon będzie upływał pod znakiem oczekiwania na Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie. Na co więc stać naszych zawodników? Czy panie zakręcą się koło podium, a panowie wywalczą prawo startów?

Oczywiście bardzo bym chciał, by któraś z Polek stanęła na podium. Uważam, że jest to realne, choć bardzo trudne do zrealizowania. Jednak z oczekiwaniami olimpijskimi poczekałbym przynajmniej do grudniowych startów. Co do Polaków, trzymam kciuki by na igrzyska pojechali młodzi zawodnicy, taka inwestycja w przyszłość.

Anna Mąka zainauguruje Puchar Świata! Poznaliśmy listy startowe

Nie ma takiej drugiej reprezentacji na świecie

Pytanie o możliwości polskich zawodników zawsze wiąże się z porównywaniem żeńskiej i męskiej reprezentacji. Dysproporcja jest bardzo duża. Z czego to wynika? Tomasz Sikora przyczyny upatruje nie w samych zawodnikach, a w braku jakiejkolwiek strategii rozwoju zawodników. Sytuację tę porównał do tej, jaka panuje obecnie w warszawskiej Legii.

Łatwo ocenia się zawodników. A warto zadać sobie trochę trudu i prześledzić, co od tego czasu się działo, być może nasze postrzeganie by się zmieniło. Męska reprezentacja w biathlonie jest trochę jak Legia Warszawa. Od 2010 zmieniano trenera 8 czy 9 razy. Jak można coś zbudować w takim sporcie jak biathlon, przy tak częstych zmianach? Nie znajdziemy chyba na świecie drugiej takiej reprezentacji.

Niestety, podobne działania zaczynają być prowadzone także w żeńskim sztabie. Tak duża częstotliwość zmian nie jest dobra dla sportowca. Szczególnie, gdy żaden szkoleniowiec nie może wprowadzić długofalowo swojego pomysłu na drużynę.

Niepokojące jest również to, że reprezentacja kobiet od 2017 roku również zaczęła podążać śladem mężczyzn. Od tego czasu miała czterech trenerów. Jak tak utalentowane zawodniczki, jak Kinga Zbylut, Kamila Żuk czy Joanna Jakieła mają ustabilizować formę… to praktycznie niemożliwe, tym bardziej że każdy z tych szkoleniowców pochodził z innego kraju (NOR, UKR, GER, POL), więc prezentowali różne szkoły i trening nie miał ciągłości.

Kto zaskoczy formą w sezonie 2021/2022?

Tomasza Sikorę zapytaliśmy również o jego cichych faworytów na nadchodzący sezon. Czy w ścisłej czołówce zagości nam jakiś Austriak? Trener tej reprezentacji uważa, że jego podopieczni mają potencjał, by stanąć na podium. Sikora zgadza się z tym stwierdzeniem, ale wskazuje także na pewną młodą i obiecującą Szwedkę.

Mam nadzieję że Stina Nilsson 🙂 A oceniając Austriaków, Felix Leitner wydaje się być przyszłością tej reprezentacji. Jeśli czekamy na zawodnika, który pojawi się w rywalizacji pucharowej i zamiesza w czołówce to na 90% będzie to Norweg, Szwed lub Francuz.

Simon Eder: Mamy naprawdę duże szanse na medal olimpijski w sztafecie

Czy igrzyska w Chinach to dobry pomysł?

Na koniec zapytaliśmy naszego rozmówcę o wypowiedź Sebastiana Samuelssona. Szwed powiedział niedawno, że „Fakt, że mamy igrzyska olimpijskie w Chinach nie odpowiada wartościom olimpijskim”. Czy zatem kraje, które łamią prawa człowieka, powinny być miejscem zmagań najważniejszych imprez sportowych?

Tak, oczywiście że zgadzam się ze Szwedem, jednak takie dylematy powinny być rozpatrywane w momencie zgłaszania kandydatur a nie pół roku przed imprezą.

Tomasz Sikora (1973 r.) – Srebrny medalista ZIO w Turynie w 2006 roku w biegu masowym, mistrz (1995) i wicemistrz (2004) świata w biegu indywidualnym, brązowy medalista MŚ w biegu drużynowym (Osrblie 1997). zdobywca Małej Kryształowej Kuli za sprinty w sezonie 2005/2006, 2. zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sezonie 2008/2009.

Fot. tomasz-sikora.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.