Pierwszy weekend Pucharu Świata po przerwie na światowy czempionat dostarczył nam ciekawych wyników. Poza braćmi Boe mogliśmy bowiem podziwiać życiowe wyczyny innych, często mniej znanych, zawodników. Nie zabrakło też niespodziewanie słabych wyników. Kto więc zaskoczył, a kto rozczarował w Novym Mescie?

Zwycięzca Pucharu IBU pokazuje moc

Przy tak potężnej dominacji Johannesa Boe czasem trudno dostrzec popisy innych zawodników. Szczególnie, gdy pierwsze cztery miejsca sprintu są obsadzone przez Norwegów. Wśród nich jednak było jedne, dość nieoczywiste nazwisko. Mowa tu oczywiście o zwycięzcy Pucharu IBU i Mistrzu Europy w biegu indywidualnym, Endre Stroemsheimie. Dla Norwega był to nie tylko powrót do Pucharu Świata, ale i do Novego Mesta. Stroemsheim debiutował bowiem w elicie właśnie tutaj, w sezonie 2020/2021. Wówczas był 12. w sprincie i 13. w biegu pościgowym.  W kolejnym sprincie, także w Novym Mescie, był 48., jednak w pościgu awansował na 18. miejsce. Później Stroemsheim wystąpił jeszcze w Oestersund w sprincie i biegu pościgowym, jednak zawody te kończył w szóstej dziesiątce.

Po blisko dwóch latach od tamtych startów Norweg wrócił do Czech jako zwycięzca Pucharu IBU i Mistrz Europy w biegu indywidualnym. I od razu, w pierwszym starcie, zameldował się na 4. miejscu w sprincie. W pościgu było już nieco gorzej, jednak 13. miejsce to wciąż trzeci najlepszy indywidualny wynik Norwega w Pucharze Świata. Stroemsheim pokazał więc, że śmiało może zagościć w światowej czołówce na dłużej.

Anais kontynuuje serię dobrych startów

Już na Mistrzostwach Świata w Oberhofie obserwowaliśmy, jak forma Anais Chevalier-Bouchet rośnie z każdym startem. Jej pik przypadł na bieg masowy, w którym zajęła 4. miejsce. O ile w Niemczech do podium trochę zabrakło, to w Novym Mescie udało się je osiągnąć dwukrotnie. Zarówno w sprincie, jak i biegu pościgowym, Francuzka zajęła 3. miejsce. Można by więc powiedzieć, że Anais spóźniła się trochę z najlepszą dyspozycją. Wydaje się jednak, że francuska zawodniczka będzie czołową postacią ostatnich tygodni sezonu.

Cień Elviry

Nie wszyscy jednak zaliczą czeski weekend do udanych. Wśród nich będzie zapewne Elvira Oeberg. Szwedkę w zawodach oglądaliśmy tylko raz. Wiceliderka Pucharu Świata spisała się w sprincie bardzo słabo. Trzy pudła i kiepski bieg sprawiły, że Elvira zajęła dopiero 63. miejsce. Być może dyspozycja młodszej z sióstr to efekt choroby, którą zawodniczka przeszła podczas czempionatu w Oberhofie. Mamy jednak nadzieję, że Szwedka przed własną publicznością spisze się znacznie lepiej.

Pościgowy flop Langera

Bardzo dobrze starty w Czechach rozpoczął Thierry Langer. Belg uzyskał w sprincie drugi najlepszy wynik w sezonie – 28. miejsce. Niestety, bieg pościgowy poszedł mu znacznie gorzej. Aż siedem karnych rund sprawiło, że Langer zamiast punktów Pucharu Świata, musiał zadowolić się 47. miejscem. Co ciekawe, podobnie zaprezentował się w tym sezonie w Kontiolahti. Tam sprint ukończył na 24. miejscu, by w pościgu spudłować sześciokrotnie i zająć 38. miejsce. Mamy nadzieję, że Belg przełamie złą passę w pościgach i lepiej wykorzysta dobrą pozycję po sprincie.

Extra nominacja, czyli nagroda specjalna dla PZBiath

Jest jeszcze jedna rzecz, która nie przeszła w tym tygodniu bez echa i zasługiwała na specjalne wyróżnienie. Te trafia w ręce Polskiego Związku Biathlonu, który do Novego Mesta wysłał nieuprawnionego zawodnika! Sprawę nagłośnił Jakub Pobożniak z TVP Sport. Mowa oczywiście o Wojciechu Janiku, który w połowie drogi na zawody dowiedział się, że nie może w nich jednak wystąpić. 22-latek widniał nawet na oficjalnych grafikach związku przygotowanych specjalnie na te zawody. Niestety, na miejscu okazało się, że Janik utracił prawo startu w Pucharze Świata z powodu kiepskich wyników w Pucharze IBU. Sam zawodnik dowiedział się o tym telefonicznie w drodze na zawody. Oczywiście winnych całej sytuacji próżno szukać. Całe szczęście, że zawody nie odbywały się za oceanem, bo biedak dowiedziałby się o tym dopiero na miejscu.

Fot. © Svoboda/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.