W tym sezonie odniosła dokładnie 0 zwycięstw i tylko raz stała na podium zawodów Pucharu Świata – w biegu indywidualnym na 15 km na inaugurację w szwedzkim Oestersund. W poniedziałek została mistrzynią olimpijską w tej samej konkurencji. Mowa oczywiście o Niemce Denise Herrmann.

Kilka faworytek

Przed rozpoczęciem biegu indywidualnego, w gronie kandydatek do złotego medalu mieliśmy kilka zawodniczek. Była wśród nich niezawodna w tym sezonie Marte Olsbu Roeiseland, siostry Hanna i Elvira Oeberg czy zdobywczyni małej Kryształowej Kuli w tej konkurencji Marketa Davidowa.

Jednak Igrzyska Olimpijskie mają to do siebie, że lubią tworzyć nowych bohaterów. Zwłaszcza, gdy pogoda jest tak nieprzewidywalna jak w trakcie tegorocznej imprezy. Mocne podmuchy wiatru i przenikliwy mróz nie ułatwiały zawodniczkom pracy na strzelnicy.

Przestrzelone marzenia

W biegu indywidualnym, jak w żadnym innym, kluczowe jest dobre strzelanie. Zawodniczki cztery razy meldowały się na strzelnicy, zaś każde pudło oznaczało dodatkową minutę do ogólnego czasu. Można więc powiedzieć, że kto się nie myli, ten wygrywa.

Myliły się, i to bardzo, faworytki. Mistrzyni olimpijska z Pjongczangu Hanna Oeberg aż trzy razy nie trafiła do celu. Podobnie jej młodsza siostra. Szwedki ukończyły zawody na, odpowiednio, 16. i 13. miejscu. Lepiej od nich, ale również daleko od medalu, spisała się Davidowa. Czeszka spudłowała tylko raz, co dało jej ostatecznie 6. lokatę.

Z faworytek najbliżej złota była Roeiseland, ale swoje nadzieje pogrzebała w czasie ostatniej wizyty na strzelnicy. Norweżka popełniła wtedy drugi błąd i na mecie straciła 15 sekund do najlepszej dziś Denise Herrmann. Obie zawodniczki rozdzieliła Francuska Anais Chevalier-Bouchet.

Polki bez błysku

W poniedziałkowych zawodach wystartowały również cztery Polki. Najwięcej mogliśmy oczekiwać od Moniki Hojnisz-Staręgi, która na półmetku miała 100% skuteczność, co zapowiadało walkę o pierwszą dziesiątkę. Niestety, dwa kolejne strzelania to dwa pudła i dopiero 20. lokata. Mimo to Polka może być z siebie dumna, bowiem wyprzedziła takie zawodniczki jak Julia Simon (21. miejsce i 4 pudła) czy Tiril Eckhoff (22. miejsce i 5 pudeł).

Kolejne z naszych reprezentantek zajęły odległe pozycje. Kamila Żuk była 36. (3 pudła), Kinga Zbylut 55. (3 pudła), zaś Anna Mąka dobiegła na przedostatnim, 85. miejscu, mając na swoim koncie aż 9 niecelnych strzałów.

C73A_v1

Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.