Najstarsza biathlonowa konkurencja padła łupem francuskiego biathlonisty. Quentin Fillon Maillet zaprezentował się dziś wybitnie, za co został nagrodzony w najlepszy dla sportowca sposób. Srebrny medal zdobył bezbłędny Anton Smolski, a brąz wywalczył Johannes Thingnes Boe.

Pierwszy indywidualny medal olimpijski

Quentin Fillon Maillet na medal zapracował dziś przede wszystkim fantastycznym biegiem. Na dystansie wyprzedził Johannesa Boe o ponad 20 sekund! Jednak dyspozycja ta na niewiele by się zdała, gdyby nie szybkie i celne strzelanie. Przed ostatnią stójką Francuza chyba niewielu sądziło, że to właśnie lider klasyfikacji generalnej sięgnie po najwyższy laur. Fillon Maillet, z dwiema karnymi minutami, plasował się bowiem na 9. pozycji, tracąc do liderującego Tsvetkowa 1 minutę i 16 sekund. Quentin zrobił jednak to, co już nie raz pokazywał w tym sezonie: podczas ostatniej wizyty na strzelnicy oddał szybkie i perfekcyjne strzelanie. Dzięki temu wysunął się na prowadzenie z 20-sekundową przewagą. Tego nie oddał już do końca i po raz pierwszy w karierze został mistrzem olimpijskim. To także pierwsze zwycięstwo Maillet w biegu indywidualnym.

Srebny Smolski

Na słowa uznania zasłużył także Anton Smolski. Białorusin potwierdził wysoką dyspozycję i jako jeden z dwóch zawodników (obok Władysława Kirejewa) oddał dziś 20 celnych strzałów. Wynik ten pozwolił mu zdobyć srebrny medal olimpijski, ustępując Francuzowi o zaledwie 15 sekund. To najlepszy wynik w karierze 25-letniego reprezentanta Białorusi.

Mistrz z Pjongczangu z brązem

Na najniższym stopniu podium znalazł się natomiast Johannes Thingnes Boe. Mistrz olimpijski z Pjongczangu w tej konkurencji stracił do zwycięzcy 31 sekund. Decydujące okazało się pudło podczas ostatniego strzelania. Norweg zanotował łącznie dwie karne minuty, jednak dzięki dobremu biegowi udało mu się wyprzedzić o niespełna 4 sekundy rewelacyjnego dziś Maksima Tsvetkowa.

Jak spisał się Grzegorz Guzik?

Nasz rodzynek na igrzyskach zakończył rywalizację z trzema karnymi minutami. Po pierwszym, bezbłędnym strzelaniu, każda kolejna wizyta kończyła się wynikiem 4/5. Ostatecznie nasz reprezentant zakończył zawody na 49. miejscu ze stratą 6 minut do zwycięzcy. To jego drugi najlepszy rezultat w historii jego startów na igrzyskach olimpijskich.

C73A_v1

Źródło: biathlonworld.com
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.