W rozgrywanej w środę sztafecie kobiet najlepsze okazały się Szwedki. Olimpijskie srebro dla Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego, zaś brąz pojedzie do Niemiec. Polki broniły się przed zdublowaniem i ostatecznie ukończyły zawody na 14. miejscu.

Spokojny początek

Pierwsza wizyta na strzelnicy i bardzo dobre strzelanie w wykonaniu większości ekip, co sprawiło, że różnice między nimi były niewielkie. Jako pierwsza na punkcie pomiaru czasu zameldowała się reprezentantka Stanów Zjednoczonych Susan Dunklee. Sekundę za nią znajdowała się Austriaczka Dunja Zdouc. Na trzecim miejscu mieliśmy Szwedkę Linn Persson.

Kolejna runda i kolejne strzelanie nie przyniosło wielkich zmian w czołówce. Prowadziła Persson przed Włoszką Lisą Vittozzi i Niemką Vanessą Voigt. Różnica czasowa miedzy tymi zawodniczkami wynosiły mniej niż sekundę.

W takim samym układzie zawodniczki dobiegły do strefy zmian. Na czele Niemka przed Szwedką i Włoszką. Dopiero 12 sekund po tej trójce dobiegła grupa składająca się z sześciu zawodniczek.

Czołówka ucieka

Pierwsza wizyta drugiej grupy na strzelnicy i brak zmian w czołówce. Dorothea Wierer była najszybsza i o kilka sekund wyprzedzała również bezbłędne Monę Brorsson oraz Vanessę Hinz.

Wierer była dziś klasą samą dla siebie. Szybka w biegu i niezwykle precyzyjna na strzelnicy, co dawało Włoszce pierwsze miejsce. Krok w krok za nią podążała reprezentantka Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego Kristina Riezcowa, zaś 9 sekund po Wierer biegła Brorsson. Czwarta Niemka Hinz traciła już ponad 30 sekund.

Riezcowa, podobnie jak wczoraj jej koledzy, biegła bardzo szybko, dzięki czemu do punktu zmian dobiegła jako pierwsza, mając ponad 10 sekund przewagi nad Wierer. Trzecia zameldowała się Brorsson, która traciła niespełna pół minuty.

Zamieszanie w czołówce

Kolejna runda i walka pomiędzy trzema reprezentacjami trwa nadal. Jako pierwsza w punkcie pomiaru czasu zameldowała się Rosjanka Swietłana Mironowa. 23 sekundy za nią pojawiły się Hanna Oeberg i Samuela Comola. W walce o podium liczyła się jeszcze Niemka Franziska Preuss, która traciła do Rosjanki 48 sekund. Piąta Czeszka Jessica Jislova była 1;43 minuty za Mironową.

Jednak strzelanie w pozycji stojąc przyniosło spore zmiany. Mironowa pudłowała na potęgę i musiała biec karną rundę. Przed dodatkowymi 150 metrami broniła się Szwedka Hanna Oeberg. I z tej szansy skorzystała Włoszka, która była bezbłędna i wysunęła się na prowadzenie – o sekundę przed Oeberg. Trzecia, ze stratą 5,7 sekund była Mironowa, pół minuty za Comolą plasowała się Preuss.

Ostatnia zmiana i do walki jako pierwsze ruszają Szwedki. Starsza z sióstr Oeberg wypracowała 7,4 sekundy przewagi nad Włoszką i 13.5 sekundy nad Rosjanką. Na czwartym miejscu, ze stratą 37 sekund, biegła Niemka.

Złote Szwedki

Pierwsze strzelanie ostatniej zmiany niemal rozstrzygnęło nam rywalizację. Elvira Oeberg była bezbłędna i piekielnie szybka w biegu, dzięki czemu wypracowała sobie ponad 26 sekund przewagi nad Uljaną Nigmatulliną. Trzecia, 10 sekund za Rosjanką, była Włoszka Federica Sanfilippo.

Ostatnia wizyta na strzelnicy i wszystko jasne – Szwedki mistrzyniami olimpijskimi w biegu sztafetowym kobiet. Młodsza z sióstr Oeberg raz dobierała, ale wypracowała wystarczająco dużą przewagę w biegu. Nigmatullina traciła do Oeberg niemal 25 sekund i musiała oglądać się za siebie, bowiem 10 sekund za nią biegła Niemka Denise Herrmann.

Do mety w czołówce nic się nie zmieniło. Złoto dla Szwedek, srebro dla Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego i brąz dla Niemek.

Polki dobiegły do mety

Monika Hojnisz-Staręga, która biegła na pierwszej zmianie zaczęła bardzo szybko i celnie. Wydawało się, że będziemy mieli małą sensację i Polka wybiegnie na prowadzenie. Niestety, ostatni cel sprawił jej spore problemy przez co musiała dwa razy dobierać. Ostatecznie, Hojnisz-Staręga wybiegła na 19. pozycji tracąc do liderki niemal 30 sekund.

Drugie strzelanie nie było dużo lepsze w wykonaniu naszej reprezentantki. Polka dobierała raz i zanotowała awans na 16. lokatę. Jednak różnica pomiędzy nią a najlepszą na punkcie pomiaru czasu wciąż oscylowała w okolicach pół minuty. Hojnisz-Staręga cały czas odzyskiwała pozycje, puszczając Kamilę Żuk na 14. miejscu. Mimo to cały czas czołówka uciekała naszej reprezentantce, do której traciła ponad 40 sekund.

Szanse na dobre miejsce zostały bardzo szybko pogrzebane. Żuk na swoim pierwszym strzelaniu biegła karną rundę, co dawało nam 18. lokatę i stratę ponad dwóch minut do liderki. Druga wizyta na strzelnicy była w wykonaniu Kamili nieco bardziej celne. Jeden dobierany nabój i 16. lokata ze stratą 2:44 minuty.

Niestety, na trasie Żuk tylko traciła i była wyprzedzana przez rywalki. Przedstatnia pozycja i niemal trzy i pół minuty straty do liderki.

Kinga Zbylut, która biegła na trzeciej zmianie zaczęła od bezbłędnego strzelania. Niestety, czas biegu wciąż był słaby i Polka była 17. tracąc prawie 4 minuty. Nasza reprezentantka nie powtórzyła tego podczas drugiej wizyty na strzelnicy. Zbylut broniła się przed karną rundą i jednocześnie przed dublem. Na szczęście ta sztuka się jej udała. Mimo to nadal okupowaliśmy odległe miejsca z dużą stratą. Ostatecznie do punktu pomiaru czasu Polka dobiegła jako 15. ze stratą 4:34 minuty.

Ostatnia na trasę wybiegła Anna Mąka. 29-latka była bezbłędna i utrzymała nas w walce o ukończenie zawodów. Polka powtórzyła tę sztukę w trakcie strzelania w pozycji stojąc i mogła spokojnie biec do mety. Mąka była jednak ostatnią uczestniczką sztafety, która została sklasyfikowana. Pięć ekip zostało zdublowanych, zaś Szwajcarki musiały wycofać się z biegu już na pierwszej zmianie. Ostatecznie Polki zajęły 14. miejsce.

C73C_v1

Fot. © Thibaut/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.