Kapitalna postawa Francuzek w niedzielnej sztafecie zachwyciła całe biathlonowe środowisko. Radości nie kryły same zawodniczki, a także sztab szkoleniowy. Co ciekawego do powiedzenia mieli główni autorzy tego sukcesu?

3 lata od ostatniego triumfu

Bardzo długo czekały Francuzki na triumf w biathlonowej sztafecie. Ostatni taki sukces odniosły w Ruhpolding 19 stycznia 2019 roku! Wówczas Trójkolorowe wystąpiły w identycznym składzie i także dobierały tylko cztery naboje. Przed wyścigiem trenerzy francuscy, Fred Jean oraz Jean Paul Giachino, wspomnieli swoim zawodniczkom o ich ostatnim triumfie.

Powiedzieliśmy im wczoraj, że liczymy na nie. Bez pudrowania, że są jednymi z najlepszych zespołów na świecie. Dziś zakończyły pracę, wykonując cztery piękne indywidualne występy. Cała czwórka stworzyła razem piękną sztafetę.

Trenerzy przyznali też, że zwycięstwo w sztafecie na igrzyskach olimpijskich w Pekinie jest ich celem. Zdają bowiem sobie sprawę z tego, jakie możliwości mają ich zawodniczki.

Musimy dążyć do zwycięstwa. Podium jest dobre, ale możemy wspiąć się wyżej.

Uciszyć głos pełen wątpliwości

Wywiadu l’Équipe po zawodach udzieliła także ta, która przyprowadziła francuską sztafetę na metę. Justine Braisaz-Bouchet nie kryła emocji, jakie targały nią na trasie niedzielnych zawodów. Przyznała, że minuta przewagi wydawała się łatwa do opanowania, jednak w rzeczywistości było bardzo gorąco.

To silne emocje i nie mogłam się doczekać dołączenia do reszty zespołu. Wyobrażałam sobie najgorsze scenariusze na starcie i w pewnym momencie dotarłam na strzelnicę i pomyślałam „ucisz ten mały głos, który jest tak pełen wątpliwości”. Pozostałam metodyczna w postawie, ułożyłam się prawidłowo i za tym szukałam ciemności. I to jest ciśnienie, które spada, gdy zamyka się piąta tarcza. Przez całe ostatnie okrążenie myślałam, że to sen.

Sztafety są dla mnie bardzo ważne

Głos po zawodach zabrała również Julia Simon. Francuzka indywidualnie nie wypadła w Oestersund najlepiej. Jednak na swojej zmianie w sztafecie pobiegła bardzo dobrze, wykonując fantastyczne szóste strzelanie szybko i bezbłędnie. Jak sama przyznała, biegi sztafetowe są dla niej bardzo ważne. Zdradziła również, że przed sztafetą udało jej się zlokalizować źródło problemów podczas strzelania w pozycji leżąc.

Wczoraj po biegu pościgowym coś zrozumiałam. Udało mi się namierzyć coś w moim strzelaniu w pozycji leżącej. Dziś zaczęłam z dużym technicznym celem, na tym właśnie strzelaniu. I jestem bardzo szczęśliwa, że udało mi się go dziś wprowadzić.

Źródło: biathlonlive.com
Fot. © Manzoni/IBU

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *